Pamiętam, jak po raz pierwszy zabrałem się za ten przepis. Wszystko zaczęło się od kawałka wołowiny, który leżał bez celu w lodówce. Szczerze mówiąc, nie byłem zbytnio entuzjastyczny co do tego mięsa, wydawało mi się, że trudno je przygotować i nie wyjdzie nic specjalnego, ale… nie chciałem go wyrzucać. Postanowiłem spróbować zrobić coś szybkiego z warzywami, żeby jakoś „zamaskować” smak mięsa, żeby nie było zbyt intensywne. Oczywiście, przesadziłem z sosem, tak zazwyczaj robię, gdy gotuję w pośpiechu i nie chce mi się nic ważyć, byle było smaczne i żebym miał co jeść. Nie wyszło może zbyt fotogenicznie, ale nic nie zostało na talerzach. Teraz, po kilku próbach, dostosowałem przepis i jest idealny, gdy mam ochotę na coś szybkiego z mięsem, ale też z dużą ilością zieleni i chrupiących dodatków. Nie wiem jak u was, ale u mnie danie z ryżem i dużą ilością sosu zawsze cieszy się powodzeniem, zwłaszcza gdy nie mam ochoty na skomplikowane potrawy.
Szybko ci powiem, ile czasu spędzisz przy garnku: w sumie około 40-45 minut, łącznie z krojeniem, mierzeniem i myciem. Jedzenie dla dwóch głodnych osób lub trzech, jeśli nie kłócicie się o mięso. To średni poziom trudności, czyli nie potrzebujesz jakiejś wyjątkowej wprawy, ale nie powiedziałbym, że nadaje się na pierwszy grill w życiu. Wok jest przydatny, ale można też użyć głębszej patelni, jeśli nie masz ochoty na ekstrawagancje.
Robię ten przepis około dwa razy w miesiącu, nawet nie zauważyłem, kiedy go polubiłem. Właściwie, ratuje mnie, gdy nie mam ochoty na gulasze czy długie zupy, a mimo to chcę mięsa, ale nie chcę zepsuć smaku warzyw. Poza tym bardzo lubię połączenie chrupiących warzyw i lepkiego sosu, bez uczucia, że jem zupę. Szczerze mówiąc, jeśli masz resztki warzyw w lodówce, możesz je dodać bez problemu. Próbowałem z różnymi składnikami, zobaczysz w wskazówkach, i prawie wszystko się nadaje. Więc jeśli jesteś osobą, która gotuje na oko i masz przypadkowe składniki w lodówce, to jest dokładnie to, czego potrzebujesz.
Przechodzę od razu do listy, żebyś widział, co i ile potrzebujesz.
Składniki (na 2-3 solidne porcje):
- 300 g wołowiny (użyłem udźca lub cienkiego antrykotu, żeby było coś z miękkim włóknem, bo inaczej będziesz się męczyć przy żuciu)
- 1 marchewka (około 120 g) – dla tekstury, odrobiny słodyczy i chrupkości
- 2 ząbki czosnku (lub nawet 3, jeśli masz ochotę na coś intensywniejszego)
- 150 g zielonej fasoli (mrożona świetnie się sprawdza, jeśli nie masz świeżej, nie stresuj się)
- 150 g grzybów (pieczarki, białe, brązowe, co znajdziesz na targu, dodają trochę umami, tak sądzę)
- Około 3 cm świeżego imbiru (około 15-20 g), pokrojonego w cienkie plasterki – nadaje odrobinę ostrości i aromatu
- 2 łyżki sosu sojowego (ja wolę wersję light, żeby nie była zbyt słona)
- 1 łyżka sosu pimento (lub, jeśli go nie znajdziesz, jakiegoś słodkiego sosu pikantnego lub nawet pasty z chili, ale nie przesadzaj)
- 1 łyżeczka cukru (ja używam brązowego, żeby złagodzić słoność i ostrość, ale może być każdy cukier)
- 2 łyżki skrobi (najlepiej kukurydziana; pomaga w rumienieniu mięsa i zagęszczaniu sosu)
- 2 łyżki oleju rzepakowego (lub słonecznikowego, żeby nie miało intensywnego zapachu)
- 2 łyżki orzeszków piniowych (opcjonalnie, ale naprawdę fajnie dodają tekstury, jeśli masz je w domu)
- 250 g ryżu basmati (do podania – to jest na luzie, możesz dać więcej lub mniej, w zależności od tego, ile chcesz zjeść)
Sposób przygotowania (z krokami i małymi wskazówkami, bo tak jest ludzko):
1. Pierwsza rzecz, gotuj ryż (jeśli zdecydowałeś się podać z ryżem). Ja stosuję proporcję jedna część ryżu do dwóch części wody, nie mieszam, zostawiam, żeby gotował się powoli. W garnku z pokrywką lub, jeśli chcesz być fancy, dobrze go przepłucz przed gotowaniem. W międzyczasie masz czas, aby zająć się resztą.
2. Pokrój wołowinę w cienkie paski, jak najcieńsze, jak do stir-fry. Możesz włożyć ją na 30 minut do zamrażarki przed krojeniem, żeby łatwiej się kroiło (ja rzadko mam cierpliwość, ale widziałem, że tak wychodzi lepiej). Posól mięso trochę, nie za dużo, bo sosy też będą.
3. Posyp łyżką skrobi mięso i dobrze wymieszaj, żeby każda kawałek był pokryty. Nie wiem dlaczego, ale skrobia pomaga uzyskać ładną skórkę podczas smażenia i nie pozwala mięsu wyschnąć. Wiele osób pomija ten krok, a mięso wychodzi mdłe, serio.
4. Posiekaj warzywa: marchewkę w słupki (jak zapałki, nie grube plastry, żeby nie smażyły się godzinę), zieloną fasolę zostaw w całości lub przetnij na pół, grzyby w cienkie plastry, imbir w paski lub zetrzyj na tarce. Czosnek zgnieć ostrzem noża, nie kroj go, żeby uwolnił aromat, ale nie był wszędzie w potrawie.
5. Rozgrzej wok (lub patelnię, jeśli nie masz woka) na dużym ogniu i dobrze rozgrzej łyżkę oleju. Wrzuć zgnieciony czosnek i zostaw na około 30 sekund, tylko na tyle, żeby zaczął pachnieć i oddał aromat do oleju. Nie przypal go, bo będzie gorzki. Wyjmij go, nie musi zostać w potrawie.
6. Włóż połowę mięsa pokrytego skrobią do woka, żeby nie zagracać wszystkiego (w przeciwnym razie nie zrumieni się, tylko się ugotuje i będzie niedobre). Pozwól, żeby zrumieniło się z każdej strony, około 2-3 minuty, nie stój i nie mieszaj cały czas. Wyjmij mięso na talerz, dodaj więcej oleju, jeśli potrzebujesz, i powtórz z resztą mięsa.
7. W pozostałym oleju, jeśli wydaje się go za dużo, odlej trochę, wrzuć marchewkę i zieloną fasolę. Smaż przez 2-3 minuty na dużym ogniu, żeby pozostały chrupiące, a nie rozgotowane. Dodaj grzyby, jeszcze 2 minuty, a potem imbir. Lubię czuć warzywa, a nie robić z nich papkę, więc nie trzymaj ich zbyt długo. Jeśli masz słabą patelnię, będą się gotować wolniej, więc miej na nie oko.
8. Włóż mięso z powrotem do warzyw, delikatnie wymieszaj. Dodaj sos sojowy, sos pimento, cukier, szybko wymieszaj wszystko na dużym ogniu.
9. Orzeszki piniowe możesz uprażyć osobno na suchej patelni, tylko przez minutę, aż staną się złote i nabiorą orzechowego smaku. Następnie wrzuć je na mięso i warzywa.
10. Rozpuść łyżkę skrobi w 50 ml zimnej wody i wlej mieszankę do wszystkiego, co masz w woku. Szybko wymieszaj, w ciągu kilku sekund sos zgęstnieje i nabierze tej restauracyjnej, lepkiej, ale nie kleistej konsystencji.
11. Spróbuj i zobacz, czy potrzebujesz więcej soli, pieprzu, czy może nawet trochę ostrego sosu, jeśli masz ochotę. Wyłącz ogień, gotowe, skończyłeś.
12. Podawaj, gdy jest gorące, na ryżu, lub, jeśli chcesz, możesz zostawić ryż na boku i jeść tylko z sałatą lub nawet tak, jak jest, w zależności od tego, co wolisz.
Wskazówki, wariacje i pomysły na podanie
Przydatne wskazówki
- Nie wrzucaj wszystkiego naraz do woka, zwłaszcza mięsa. Patelnia się schładza i zamiast smażyć, dusisz, a to nie wychodzi dobrze.
- Im cieńsze pokroisz mięso, tym będzie bardziej soczyste, ale nie martw się o milimetry, nie jesteśmy na masterchefie.
- Nie wrzucaj czosnku do oleju i idź sprawdzić Facebooka, bo wrócisz do popiołu w 20 sekund.
- Skrobia jest prawie niezbędna dla tej dobrej tekstury mięsa i sosu. Jeśli jej nie masz, możesz spróbować z mąką, ale efekt nie będzie taki sam.
- Jeśli zapomnisz dodać cukru, i tak wyjdzie dobrze, ale czegoś brakuje – łagodzi smak, to dokładnie to, co potrzeba.
Zamienniki i adaptacje
- Możesz użyć piersi kurczaka zamiast wołowiny, pokrojonej cienko, gotuje się jeszcze szybciej.
- Na wersję wegańską, całkowicie pomiń mięso, użyj twardego tofu pokrojonego w kostkę, dobrze zrumienionego, i trochę więcej grzybów.
- Jeśli nie masz sosu pimento, dodaj jakikolwiek słodki sos pikantny – próbowałem z dżemem z chili i wyszło całkiem dobrze.
- Cukier można pominąć, ale jeśli dbasz o dietę i nie dodajesz cukru wcale, przynajmniej dodaj trochę słodszych marchewek lub odrobinę miodu (uważaj na ciepło, żeby nie spalić).
- Dla wersji bezglutenowej użyj sosu sojowego bezglutenowego, reszta składników jest w porządku.
Wariacje przepisu
- Zmień warzywa, jak chcesz: brokuły, paprykę, baby corn, groszek, nawet cukinię – cokolwiek masz, tylko dodawaj je po kolei, bo każde ma inny czas gotowania.
- Na końcu dodaj pokrojoną wzdłuż zieloną cebulkę, doda świeżego aromatu.
- Jeśli chcesz jeszcze więcej smaku, możesz dodać na talerzu prażone nasiona sezamu lub, poważnie, trochę uprażonego nerkowca.
- Dla ekstra chrupkości, na końcu dodaj surowe kiełki soi.
Pomysły na podanie
- Pasuje do prostego ryżu, ale także do makaronu ryżowego lub nawet do ciepłej tortilli podgrzanej na patelni.
- Dobrze komponuje się z szybką sałatką z kiszonych ogórków i cebuli, dla fajnego kontrastu.
- Jeśli chcesz zaimponować przy stole, zrób szybkie menu z klarowną zupą na początku i na końcu prostą sałatką owocową, żeby nie obciążać stołów.
- Dobrze smakuje także na wynos, na drugi dzień, tylko podgrzany w mikrofalówce, nic mu nie dolega.
Najczęściej zadawane pytania
Wołowina wychodzi twarda, co robię źle?
Najprawdopodobniej jest pokrojona za grubo lub smażona zbyt długo na niskiej temperaturze. Upewnij się, że są to cienkie paski i że patelnia jest dobrze rozgrzana, nie pozwól, żeby się dusiła. Użyj cielęciny lub antrykotu, a nie karkówki lub bardzo twardego mięsa.
Czy mogę pominąć orzeszki piniowe?
Tak, zdecydowanie, nie są niezbędne. Możesz je zastąpić nerkowcami, posiekanymi orzechami, nasionami sezamu, lub niczym, jeśli nie masz. Służą do tekstury i delikatnego orzechowego smaku, ale nie zmieniają znacząco końcowego smaku.
Czy można przygotować z wyprzedzeniem?
Tak, możesz pokroić i zamarynować mięso na godzinę przed, lub nawet na noc, jeśli zostawisz w lodówce, a warzywa możesz przygotować rano. Samo gotowanie najlepiej zrobić tuż przed posiłkiem, żeby wszystko nie zmiękło. Jeśli jednak zostanie, nic się nie stanie, można podgrzać.
Czy skrobia jest konieczna? Czym mogę ją zastąpić?
Skrobia ma dwie funkcje: nadaje skórkę mięsu i zagęszcza sos. Jeśli jej nie masz, można użyć mąki, ale sos wyjdzie bardziej mętny. Lub możesz spróbować z skrobią ziemniaczaną, jeśli masz. Nie jest tragedią, jeśli nie dodasz wcale, tylko sos będzie rzadszy.
Czy mogę użyć innego rodzaju mięsa?
Tak, można użyć kurczaka, wieprzowiny, a nawet indyka, pokrojonego cienko. Czas gotowania się zmienia – kurczak gotuje się szybciej, wieprzowinę smażysz tak samo jak wołowinę. Ważne, żeby nie były grube kawałki, tylko cienkie, żeby szybko się ugotowały i złapały skórkę.
Jakie grzyby najlepiej pasują?
Używam grzybów pieczarek (białych lub brązowych), ale pasują też boczniaki lub shiitake. Ważne, żeby pokroić je na tyle małe, żeby szybko się ugotowały, nie zostawiaj ich w dużych kawałkach. Nawet grzyby z puszki, jeśli dobrze je odsączysz, mogą się nadać, chociaż nie mają dokładnie tego samego smaku.
Wartości odżywcze (około, bo nie jestem w laboratorium):
Jedna porcja (z ryżem) ma około 480-500 kcal, w zależności od tego, ile sosu zostawisz, czy dodasz więcej oleju, czy nie. Wołowina dostarcza dobrych białek (około 20-25g/porcję, z 300g w całym przepisie), ryż jest głównym źródłem węglowodanów (około 35-40g/porcję). Warzywa dostarczają błonnika, witamin, a orzeszki piniowe i olej – zdrowych tłuszczy. Sosy mogą mieć więcej sodu, z sosu sojowego, więc uważaj na sól. Jeśli jesteś na diecie lub pilnujesz kalorii, zmniejsz trochę ryżu, dodaj więcej warzyw i ogranicz cukier lub olej. To nie jest danie, które wystrzeli ci poziom glukozy w górę, zwłaszcza jeśli nie przesadzasz z skrobią i sosami. Około 18-20g białka/porcję, 12-14g tłuszczy, 55-60g węglowodanów (z ryżem). To dość zrównoważony i sycący obiad lub kolacja, zwłaszcza jeśli dodasz więcej zieleni.
Jak przechowywać i podgrzewać
Jeśli coś zostanie, włóż wszystko do pojemnika z pokrywką, w lodówce wytrzyma spokojnie 2-3 dni. Sos może zgęstnieć w lodówce, ale się nie psuje. Najprościej podgrzewać w mikrofalówce, po 1-2 minuty, z pokrywką lub talerzem na górze, żeby nie pryskało. Lub, jeśli masz cierpliwość, podgrzewaj na patelni, z łyżką-dwiema wody, żeby się nie przypaliło. Czasami dodaję świeże warzywa, gdy podgrzewam, żeby nadać świeżości. Ryż możesz skropić odrobiną wody podczas podgrzewania, żeby się nie wysuszył. Szczerze mówiąc, drugiego dnia wydaje mi się, że jest jeszcze lepsze, bo smaki się łączą.
Tak zawsze robię, z tym, co mam w domu, i rzadko się mylę z tym przepisem.
Szybko ci powiem, ile czasu spędzisz przy garnku: w sumie około 40-45 minut, łącznie z krojeniem, mierzeniem i myciem. Jedzenie dla dwóch głodnych osób lub trzech, jeśli nie kłócicie się o mięso. To średni poziom trudności, czyli nie potrzebujesz jakiejś wyjątkowej wprawy, ale nie powiedziałbym, że nadaje się na pierwszy grill w życiu. Wok jest przydatny, ale można też użyć głębszej patelni, jeśli nie masz ochoty na ekstrawagancje.
Robię ten przepis około dwa razy w miesiącu, nawet nie zauważyłem, kiedy go polubiłem. Właściwie, ratuje mnie, gdy nie mam ochoty na gulasze czy długie zupy, a mimo to chcę mięsa, ale nie chcę zepsuć smaku warzyw. Poza tym bardzo lubię połączenie chrupiących warzyw i lepkiego sosu, bez uczucia, że jem zupę. Szczerze mówiąc, jeśli masz resztki warzyw w lodówce, możesz je dodać bez problemu. Próbowałem z różnymi składnikami, zobaczysz w wskazówkach, i prawie wszystko się nadaje. Więc jeśli jesteś osobą, która gotuje na oko i masz przypadkowe składniki w lodówce, to jest dokładnie to, czego potrzebujesz.
Przechodzę od razu do listy, żebyś widział, co i ile potrzebujesz.
Składniki (na 2-3 solidne porcje):
- 300 g wołowiny (użyłem udźca lub cienkiego antrykotu, żeby było coś z miękkim włóknem, bo inaczej będziesz się męczyć przy żuciu)
- 1 marchewka (około 120 g) – dla tekstury, odrobiny słodyczy i chrupkości
- 2 ząbki czosnku (lub nawet 3, jeśli masz ochotę na coś intensywniejszego)
- 150 g zielonej fasoli (mrożona świetnie się sprawdza, jeśli nie masz świeżej, nie stresuj się)
- 150 g grzybów (pieczarki, białe, brązowe, co znajdziesz na targu, dodają trochę umami, tak sądzę)
- Około 3 cm świeżego imbiru (około 15-20 g), pokrojonego w cienkie plasterki – nadaje odrobinę ostrości i aromatu
- 2 łyżki sosu sojowego (ja wolę wersję light, żeby nie była zbyt słona)
- 1 łyżka sosu pimento (lub, jeśli go nie znajdziesz, jakiegoś słodkiego sosu pikantnego lub nawet pasty z chili, ale nie przesadzaj)
- 1 łyżeczka cukru (ja używam brązowego, żeby złagodzić słoność i ostrość, ale może być każdy cukier)
- 2 łyżki skrobi (najlepiej kukurydziana; pomaga w rumienieniu mięsa i zagęszczaniu sosu)
- 2 łyżki oleju rzepakowego (lub słonecznikowego, żeby nie miało intensywnego zapachu)
- 2 łyżki orzeszków piniowych (opcjonalnie, ale naprawdę fajnie dodają tekstury, jeśli masz je w domu)
- 250 g ryżu basmati (do podania – to jest na luzie, możesz dać więcej lub mniej, w zależności od tego, ile chcesz zjeść)
Sposób przygotowania (z krokami i małymi wskazówkami, bo tak jest ludzko):
1. Pierwsza rzecz, gotuj ryż (jeśli zdecydowałeś się podać z ryżem). Ja stosuję proporcję jedna część ryżu do dwóch części wody, nie mieszam, zostawiam, żeby gotował się powoli. W garnku z pokrywką lub, jeśli chcesz być fancy, dobrze go przepłucz przed gotowaniem. W międzyczasie masz czas, aby zająć się resztą.
2. Pokrój wołowinę w cienkie paski, jak najcieńsze, jak do stir-fry. Możesz włożyć ją na 30 minut do zamrażarki przed krojeniem, żeby łatwiej się kroiło (ja rzadko mam cierpliwość, ale widziałem, że tak wychodzi lepiej). Posól mięso trochę, nie za dużo, bo sosy też będą.
3. Posyp łyżką skrobi mięso i dobrze wymieszaj, żeby każda kawałek był pokryty. Nie wiem dlaczego, ale skrobia pomaga uzyskać ładną skórkę podczas smażenia i nie pozwala mięsu wyschnąć. Wiele osób pomija ten krok, a mięso wychodzi mdłe, serio.
4. Posiekaj warzywa: marchewkę w słupki (jak zapałki, nie grube plastry, żeby nie smażyły się godzinę), zieloną fasolę zostaw w całości lub przetnij na pół, grzyby w cienkie plastry, imbir w paski lub zetrzyj na tarce. Czosnek zgnieć ostrzem noża, nie kroj go, żeby uwolnił aromat, ale nie był wszędzie w potrawie.
5. Rozgrzej wok (lub patelnię, jeśli nie masz woka) na dużym ogniu i dobrze rozgrzej łyżkę oleju. Wrzuć zgnieciony czosnek i zostaw na około 30 sekund, tylko na tyle, żeby zaczął pachnieć i oddał aromat do oleju. Nie przypal go, bo będzie gorzki. Wyjmij go, nie musi zostać w potrawie.
6. Włóż połowę mięsa pokrytego skrobią do woka, żeby nie zagracać wszystkiego (w przeciwnym razie nie zrumieni się, tylko się ugotuje i będzie niedobre). Pozwól, żeby zrumieniło się z każdej strony, około 2-3 minuty, nie stój i nie mieszaj cały czas. Wyjmij mięso na talerz, dodaj więcej oleju, jeśli potrzebujesz, i powtórz z resztą mięsa.
7. W pozostałym oleju, jeśli wydaje się go za dużo, odlej trochę, wrzuć marchewkę i zieloną fasolę. Smaż przez 2-3 minuty na dużym ogniu, żeby pozostały chrupiące, a nie rozgotowane. Dodaj grzyby, jeszcze 2 minuty, a potem imbir. Lubię czuć warzywa, a nie robić z nich papkę, więc nie trzymaj ich zbyt długo. Jeśli masz słabą patelnię, będą się gotować wolniej, więc miej na nie oko.
8. Włóż mięso z powrotem do warzyw, delikatnie wymieszaj. Dodaj sos sojowy, sos pimento, cukier, szybko wymieszaj wszystko na dużym ogniu.
9. Orzeszki piniowe możesz uprażyć osobno na suchej patelni, tylko przez minutę, aż staną się złote i nabiorą orzechowego smaku. Następnie wrzuć je na mięso i warzywa.
10. Rozpuść łyżkę skrobi w 50 ml zimnej wody i wlej mieszankę do wszystkiego, co masz w woku. Szybko wymieszaj, w ciągu kilku sekund sos zgęstnieje i nabierze tej restauracyjnej, lepkiej, ale nie kleistej konsystencji.
11. Spróbuj i zobacz, czy potrzebujesz więcej soli, pieprzu, czy może nawet trochę ostrego sosu, jeśli masz ochotę. Wyłącz ogień, gotowe, skończyłeś.
12. Podawaj, gdy jest gorące, na ryżu, lub, jeśli chcesz, możesz zostawić ryż na boku i jeść tylko z sałatą lub nawet tak, jak jest, w zależności od tego, co wolisz.
Wskazówki, wariacje i pomysły na podanie
Przydatne wskazówki
- Nie wrzucaj wszystkiego naraz do woka, zwłaszcza mięsa. Patelnia się schładza i zamiast smażyć, dusisz, a to nie wychodzi dobrze.
- Im cieńsze pokroisz mięso, tym będzie bardziej soczyste, ale nie martw się o milimetry, nie jesteśmy na masterchefie.
- Nie wrzucaj czosnku do oleju i idź sprawdzić Facebooka, bo wrócisz do popiołu w 20 sekund.
- Skrobia jest prawie niezbędna dla tej dobrej tekstury mięsa i sosu. Jeśli jej nie masz, możesz spróbować z mąką, ale efekt nie będzie taki sam.
- Jeśli zapomnisz dodać cukru, i tak wyjdzie dobrze, ale czegoś brakuje – łagodzi smak, to dokładnie to, co potrzeba.
Zamienniki i adaptacje
- Możesz użyć piersi kurczaka zamiast wołowiny, pokrojonej cienko, gotuje się jeszcze szybciej.
- Na wersję wegańską, całkowicie pomiń mięso, użyj twardego tofu pokrojonego w kostkę, dobrze zrumienionego, i trochę więcej grzybów.
- Jeśli nie masz sosu pimento, dodaj jakikolwiek słodki sos pikantny – próbowałem z dżemem z chili i wyszło całkiem dobrze.
- Cukier można pominąć, ale jeśli dbasz o dietę i nie dodajesz cukru wcale, przynajmniej dodaj trochę słodszych marchewek lub odrobinę miodu (uważaj na ciepło, żeby nie spalić).
- Dla wersji bezglutenowej użyj sosu sojowego bezglutenowego, reszta składników jest w porządku.
Wariacje przepisu
- Zmień warzywa, jak chcesz: brokuły, paprykę, baby corn, groszek, nawet cukinię – cokolwiek masz, tylko dodawaj je po kolei, bo każde ma inny czas gotowania.
- Na końcu dodaj pokrojoną wzdłuż zieloną cebulkę, doda świeżego aromatu.
- Jeśli chcesz jeszcze więcej smaku, możesz dodać na talerzu prażone nasiona sezamu lub, poważnie, trochę uprażonego nerkowca.
- Dla ekstra chrupkości, na końcu dodaj surowe kiełki soi.
Pomysły na podanie
- Pasuje do prostego ryżu, ale także do makaronu ryżowego lub nawet do ciepłej tortilli podgrzanej na patelni.
- Dobrze komponuje się z szybką sałatką z kiszonych ogórków i cebuli, dla fajnego kontrastu.
- Jeśli chcesz zaimponować przy stole, zrób szybkie menu z klarowną zupą na początku i na końcu prostą sałatką owocową, żeby nie obciążać stołów.
- Dobrze smakuje także na wynos, na drugi dzień, tylko podgrzany w mikrofalówce, nic mu nie dolega.
Najczęściej zadawane pytania
Wołowina wychodzi twarda, co robię źle?
Najprawdopodobniej jest pokrojona za grubo lub smażona zbyt długo na niskiej temperaturze. Upewnij się, że są to cienkie paski i że patelnia jest dobrze rozgrzana, nie pozwól, żeby się dusiła. Użyj cielęciny lub antrykotu, a nie karkówki lub bardzo twardego mięsa.
Czy mogę pominąć orzeszki piniowe?
Tak, zdecydowanie, nie są niezbędne. Możesz je zastąpić nerkowcami, posiekanymi orzechami, nasionami sezamu, lub niczym, jeśli nie masz. Służą do tekstury i delikatnego orzechowego smaku, ale nie zmieniają znacząco końcowego smaku.
Czy można przygotować z wyprzedzeniem?
Tak, możesz pokroić i zamarynować mięso na godzinę przed, lub nawet na noc, jeśli zostawisz w lodówce, a warzywa możesz przygotować rano. Samo gotowanie najlepiej zrobić tuż przed posiłkiem, żeby wszystko nie zmiękło. Jeśli jednak zostanie, nic się nie stanie, można podgrzać.
Czy skrobia jest konieczna? Czym mogę ją zastąpić?
Skrobia ma dwie funkcje: nadaje skórkę mięsu i zagęszcza sos. Jeśli jej nie masz, można użyć mąki, ale sos wyjdzie bardziej mętny. Lub możesz spróbować z skrobią ziemniaczaną, jeśli masz. Nie jest tragedią, jeśli nie dodasz wcale, tylko sos będzie rzadszy.
Czy mogę użyć innego rodzaju mięsa?
Tak, można użyć kurczaka, wieprzowiny, a nawet indyka, pokrojonego cienko. Czas gotowania się zmienia – kurczak gotuje się szybciej, wieprzowinę smażysz tak samo jak wołowinę. Ważne, żeby nie były grube kawałki, tylko cienkie, żeby szybko się ugotowały i złapały skórkę.
Jakie grzyby najlepiej pasują?
Używam grzybów pieczarek (białych lub brązowych), ale pasują też boczniaki lub shiitake. Ważne, żeby pokroić je na tyle małe, żeby szybko się ugotowały, nie zostawiaj ich w dużych kawałkach. Nawet grzyby z puszki, jeśli dobrze je odsączysz, mogą się nadać, chociaż nie mają dokładnie tego samego smaku.
Wartości odżywcze (około, bo nie jestem w laboratorium):
Jedna porcja (z ryżem) ma około 480-500 kcal, w zależności od tego, ile sosu zostawisz, czy dodasz więcej oleju, czy nie. Wołowina dostarcza dobrych białek (około 20-25g/porcję, z 300g w całym przepisie), ryż jest głównym źródłem węglowodanów (około 35-40g/porcję). Warzywa dostarczają błonnika, witamin, a orzeszki piniowe i olej – zdrowych tłuszczy. Sosy mogą mieć więcej sodu, z sosu sojowego, więc uważaj na sól. Jeśli jesteś na diecie lub pilnujesz kalorii, zmniejsz trochę ryżu, dodaj więcej warzyw i ogranicz cukier lub olej. To nie jest danie, które wystrzeli ci poziom glukozy w górę, zwłaszcza jeśli nie przesadzasz z skrobią i sosami. Około 18-20g białka/porcję, 12-14g tłuszczy, 55-60g węglowodanów (z ryżem). To dość zrównoważony i sycący obiad lub kolacja, zwłaszcza jeśli dodasz więcej zieleni.
Jak przechowywać i podgrzewać
Jeśli coś zostanie, włóż wszystko do pojemnika z pokrywką, w lodówce wytrzyma spokojnie 2-3 dni. Sos może zgęstnieć w lodówce, ale się nie psuje. Najprościej podgrzewać w mikrofalówce, po 1-2 minuty, z pokrywką lub talerzem na górze, żeby nie pryskało. Lub, jeśli masz cierpliwość, podgrzewaj na patelni, z łyżką-dwiema wody, żeby się nie przypaliło. Czasami dodaję świeże warzywa, gdy podgrzewam, żeby nadać świeżości. Ryż możesz skropić odrobiną wody podczas podgrzewania, żeby się nie wysuszył. Szczerze mówiąc, drugiego dnia wydaje mi się, że jest jeszcze lepsze, bo smaki się łączą.
Tak zawsze robię, z tym, co mam w domu, i rzadko się mylę z tym przepisem.
Składniki
Użyłem: 300 g wołowiny 1 marchewka 2 ząbki czosnku 150 g zielonej fasoli 150 g grzybów 3 cm imbiru Sos sojowy Sos pimento Cukier, skrobia Orzeszki piniowe