Pozwólcie, że opowiem, jak po raz pierwszy napełniłem kuchnię zapachem rumu (i prawie wszyscy domownicy się na mnie gniewali, że "znowu robię słodycze z alkoholem", jakby ktoś zjadł wszystko na obiad). Znalazłem na półce pudełko z rodzynkami, które nikt już nie chciał, a ponieważ miałem ochotę na coś jak savarin, postanowiłem spróbować tej wersji ciasteczek w małych formach. Pierwsza tura, nawet nie miałem specjalnych foremek, ale można też użyć foremek do muffinek, żebyście wiedzieli. Wyszły mi takie bąbelki ciasta, które wyszły na zewnątrz, ale były super puszyste, a część z nasączaniem to moja ulubiona część, przyznaję. Dziwię się, jak nie zostałem bez połowy syropu, bo ciągle próbowałem.
Składniki
50g rodzynek, 150ml rumu, 225g mąki, 1 łyżka cukru, 1 paczka drożdży instant, 3 jajka, 25g miękkiego masła, sól, syrop, 300ml wody, 225g cukru, pozostały rum z rodzynek, starta skórka i sok z jednej cytryny.