Nie wiem, jak to się stało, ale za pierwszym razem, kiedy próbowałem zrobić te makarony, pomyliłem sól z cukrem. Tak, wyszedł mi jakiś rodzaj słodkiej pasty z mięsem. Myślałem, że wszystko zepsułem, ale ostatecznie uratowałem, co się dało, dodając trochę wina i więcej soli. Nikt nic nie powiedział przy stole, ale sądzę, że wszyscy szybko zaczęli pić wodę po tym. Od tamtej pory robię je dość często, bo nauczyłem się sztuczki i już nie popełniam błędów, a ta kombinacja z mięsem z kiełbas z indyka jest jedną z moich ulubionych. Nie brzmi to wcale wyrafinowanie, ale uwierz mi, to ten rodzaj jedzenia, które zjada się szybko, bez wymówek. Wylałem też makaron na podłogę, poparzyłem się parą, przez dwa dni czułem zapach cebuli w domu, ale jesz i zapominasz o tym wszystkim.
Jeśli masz ochotę na coś smacznego i sycącego, czas to około: w 30-35 minut wszystko jest gotowe, od krojenia cebuli po postawienie talerza na stole, zwłaszcza jeśli nie rozmawiasz za długo i nie dzwoni ci telefon w momencie, gdy masz rękę na patelni. Zazwyczaj robię dwie duże porcje, ale można też na trzy, jeśli nie jesteście jakimiś głodomorami. To wcale nie jest trudne, najwyżej potrzebujesz trochę cierpliwości przy cebuli, żeby jej nie przypalić, bo wtedy wszystko traci smak.
Zacząłem gotować te rzeczy, bo nie znoszę robić skomplikowanego jedzenia wieczorem po pracy, ale też nie mogę się pogodzić z myślą o gotowych słoiczkach z sklepu lub rzeczach do podgrzania w mikrofalówce. Poza tym, kiełbasy z indyka wydają mi się super smaczne i lżejsze niż te klasyczne wieprzowe, a w supermarkecie zawsze znajduję je świeże. Nie musisz ich mieszać z innym mięsem, wystarczy, że wyjmiesz je z osłonki i gotowe. Poza tym, kiedy robisz dobry sos do makaronu, pozbywasz się tego szaleńczego głodu przed kolacją i nie masz za dużo do sprzątania później. Szczerze mówiąc, to jedno z niewielu dań, do którego naprawdę używam białego wina, a nie tylko piję je podczas gotowania. Tak, czasami też piję, nie ma w tym nic złego.
1. Cebula i czosnek. Kroję cebulę jak najdrobniej (jeśli masz ochotę, jeśli nie, to nie tragedia, jeśli zostanie bardziej rustykalna, wiem). Dwa ząbki czosnku, również drobno posiekane, nie miażdżone, bo przypala się, jeśli jest za mało. Wkładam je do głębszej patelni, z około 2-3 łyżkami oliwy z oliwek. Ogień średni, nie spiesz się, pozwól, żeby się zmiękły, mieszaj od czasu do czasu. Jeśli kusi cię, żeby zwiększyć ogień, żeby szybciej skończyć, nie rób tego, bo wszystko się gorzkie, jeśli cebula się przypali.
2. Kiełbasy. Wyjmuję mięso z kiełbas. Tak, to jest część, która wydaje się dziwna za pierwszym razem – ciągniesz za osłonkę jak za gumą do żucia i, jeśli się spieszysz, łamiesz je na małe kawałki prosto na patelnię. Dobrze mieszam z cebulą, pozwalam się gotować. Mięso puści sok, nie panikuj, pozwól mu samemu odparować, nie dodawaj wody. Jeśli widzisz, że się przypala, dodaj łyżkę wody lub wina, ale nie wcześniej, niż sok prawie odparuje. Zauważyłem, że mięso z indyka zostawia mniej tłuszczu i muszę uważać, żeby nie stało się zbyt suche.
3. Wino i koncentrat pomidorowy. Kiedy mięso zmieni kolor i nie będzie już różowe, dodaję koncentrat pomidorowy i białe wino. Nie przesadzam – około 30 ml, czyli pół kieliszka, jeśli nie masz ochoty na mierzenie. Wino nadaje fajny smak, ale nie wypijaj go całego przed dotarciem do tego etapu, mówię z doświadczenia. Mieszam wszystko i gotuję przez 4-5 minut na małym ogniu, żeby kwas z pomidorów się ulotnił. Oregano, sól i pieprz, według smaku. Ja dodaję dość dużo oregano, ale jeśli nie lubisz, możesz dać mniej.
4. Odrobina wody, jeśli sos jest zbyt gęsty. Około 50 ml gorącej wody, ale nie rób z tego zupy. Możesz spróbować, żeby zobaczyć, jak smakuje – u mnie czasami zależy to od tego, ile soku puściło mięso. Po dodaniu wody gotuję przez około 20 minut, mieszając od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło. Jeśli widzisz, że sos jest zbyt gęsty, dodaj wodę łyżką, nie kubkiem.
5. Makarony. W międzyczasie stawiam na ogniu dużą garnek z wodą i solą. Nie żałuj soli, bo inaczej makaron wyjdzie mdły. Kiedy wrze, wrzucam makaron. Lubię, gdy jest al dente, ale jeśli wolisz bardziej miękki, zostaw go o 2 minuty dłużej, niż pisze na opakowaniu. Odcedzam, ale nie płuczę, nie lubię tracić tego dobrego skrobi, która pomaga sosowi się związać.
6. Podanie. Każdy ma swój styl. Ja wrzucam makaron prosto na patelnię z sosem, mieszam przez minutę na małym ogniu, żeby smaki się połączyły. Możesz też polać sosem makaron, ale u mnie tak się to robi, wszystko razem. Jeśli masz świeżą pietruszkę, można ją dodać na koniec, ale nie jest to konieczne.
Jeśli nie masz białego wina w domu, można się obejść bez niego, albo dodać trochę wody z octem, ale nie przesadzaj. Kiełbasy z indyka można zastąpić kurczakiem, lub jeśli nie chcesz mięsa, możesz dodać grzyby, ale to już nie to samo. Można też użyć makaronów, które lubisz: penne, fusilli, cokolwiek masz w szafce. Wiele osób pyta, czy można użyć sosu pomidorowego z słoika – szczerze, nie próbowałem, ale sądzę, że traci się dużo smaku, koncentrat pomidorowy nadaje całą głębię. Co do napoju, powiedziałbym, że pasuje do kieliszka białego wina wytrawnego, tego samego, którego używasz do gotowania, lub zimnej wody mineralnej, jeśli chcesz uniknąć uczucia przejedzenia wieczorem. Jeśli chcesz stworzyć pełne menu, podaj sałatkę z rukoli obok i ewentualnie szybki deser, owoc, coś lekkiego. To danie jest dość sycące i nie potrzebuje niczego wyrafinowanego obok.
Możesz zamienić cebulę na por, jeśli chcesz słodszy smak, lub dodać małą, drobno pokrojoną paprykę na początku, razem z cebulą. Czasami dodaję też kilka liści bazylii na końcu, jeśli mam w lodówce, lub trochę płatków chili, jeśli wiem, że nikt nie przyjdzie na kolację, kto nie lubi ostrego. Próbowałem też z odrobiną śmietany na końcu, ale wydaje mi się, że wtedy traci się ideę sosu pomidorowego.
Jeśli pytasz, z czym najlepiej to podać, powiedziałbym, że z sałatą zieloną, z octem lub cytryną, albo nawet z jakimiś kiszonkami, jeśli lubisz takie połączenie. Kiedy mam gości, robię proste bruschetty z pomidorami i czosnkiem, żeby było co chrupać, zanim makarony będą gotowe. A tak w ogóle, stawiam makaron na środku stołu i każdy się serwuje, bez żadnych pretensji.
Często zadawane pytania, bo zawsze dostaję je na Instagramie po tym, jak wrzucam zdjęcia tych makaronów:
1. Czy można zrobić przepis z normalnym mielonym mięsem, nie z kiełbas?
Tak, oczywiście, ale uważam, że smak jest lepszy z kiełbasami, bo mają już swoje przyprawy i nadają inny aromat. Z mielonym mięsem z indyka wychodzi bardziej mdłe, więc dodaj więcej przypraw, ewentualnie szczyptę papryki.
2. Czy mogę użyć innego rodzaju makaronu?
Tak, cokolwiek masz w szafce. Nie tylko spaghetti – penne, tagliatelle, nawet krótki makaron. Ważne, żebyś dobrze je ugotował, żeby nie stały się kleiste.
3. Czy mogę zrobić bez wina?
Tak, możesz pominąć wino, albo jeśli chcesz jednak odrobinę kwasowości, dodaj trochę białego octu, ale nie więcej niż łyżeczkę.
4. Czy pasuje inny sos pomidorowy, nie tylko koncentrat?
Pasuje też sok pomidorowy lub przetarte pomidory, ale wtedy musisz gotować dłużej, żeby sos zgęstniał, inaczej wyjdzie zbyt wodnisty. Koncentrat pomidorowy jest pewniejszy, jeśli chcesz, żeby sos był gęsty.
5. Co zrobić, jeśli sos się zwarzy lub przypali?
Jeśli zostawiłeś na dużym ogniu i się przypalił, nie mieszaj, żeby nie wprowadzić smaku spalenizny do sosu. Weź górną część, jeśli możesz uratować coś, a następnym razem miej oko na patelnię, ja też to przeżyłem. Jeśli sos jest zbyt gęsty, dodaj wodę, jeśli jest zbyt rzadki, gotuj bez pokrywki.
6. Czy mogę dodać warzywa?
Tak, pasuje cukinia lub bakłażan pokrojony w małe kostki, ale musisz je podsmażyć z cebulą, inaczej nie ugotują się wystarczająco.
Z punktu widzenia wartości odżywczych, przy użytych składnikach (spaghetti, mięso z kiełbas z indyka, koncentrat pomidorowy, odrobina oliwy z oliwek, cebula, czosnek), jedna duża porcja ma około 550-600 kcal. Białka to gdzieś 25-30g, z mięsa i trochę z makaronu, węglowodany to około 70-75g, tłuszcze 15-18g, w zależności od ilości oliwy i kiełbas. Nie sądzę, że to coś „niebezpiecznego”, zwłaszcza jeśli nie dodasz sera na wierzch lub nie podasz z chlebem (choć wiem, że pokusa jest duża). To sycący posiłek, ale dość zrównoważony, jeśli nie robisz ogromnych porcji. Jeśli dbasz o kalorie, daj mniej kiełbas lub użyj pełnoziarnistego makaronu, wychodzą równie dobre.
Dobrze się przechowuje w lodówce przez około dwa dni, z sosem. Warto trzymać makaron oddzielnie od sosu, jeśli nie chcesz, żeby stał się gumowaty, ale szczerze, czasami wrzucam je po prostu do jednej pojemnika. Do podgrzewania polecam na patelni, z 2-3 łyżkami wody, żeby sos się rozluźnił, lub w mikrofalówce, ale przykryj pojemnik pokrywką, bo inaczej wszystko wybuchnie. Można też zabrać do pracy, ale nie zachowuje już takiego aromatu, jeśli za długo stoi. Jeśli chcesz zamrozić, trzymaj sos oddzielnie od makaronu.
Składniki, których potrzebujesz, w skrócie:
- Spaghetti – 200g, baza do każdego makaronu, sycące, dobrze trzyma sos
- Świeże kiełbasy z indyka – około 300g, nadają smak i aromat, już przyprawione, lżejsze niż wieprzowe
- Koncentrat pomidorowy – 200ml, do gęstego sosu, nie za kwaśnego
- Cebula – 1 sztuka, dla słodyczy i konsystencji
- Czosnek – 2 ząbki, jasne, nie ma dobrego makaronu bez czosnku
- Oregano – dla aromatu, suszone idealnie pasuje, nie przesadzaj z świeżym
- Białe wino wytrawne – około 30ml, zaokrągla smak, ale nie jest konieczne
- Sól i pieprz – do smaku, bez soli dostajesz jedzenie pozbawione życia
- Oliwa z oliwek – 2-3 łyżki, do podsmażenia cebuli i czosnku, nie przesadzaj z ilością, bo to nie jest gulasz
Jeśli masz ochotę na coś smacznego i sycącego, czas to około: w 30-35 minut wszystko jest gotowe, od krojenia cebuli po postawienie talerza na stole, zwłaszcza jeśli nie rozmawiasz za długo i nie dzwoni ci telefon w momencie, gdy masz rękę na patelni. Zazwyczaj robię dwie duże porcje, ale można też na trzy, jeśli nie jesteście jakimiś głodomorami. To wcale nie jest trudne, najwyżej potrzebujesz trochę cierpliwości przy cebuli, żeby jej nie przypalić, bo wtedy wszystko traci smak.
Zacząłem gotować te rzeczy, bo nie znoszę robić skomplikowanego jedzenia wieczorem po pracy, ale też nie mogę się pogodzić z myślą o gotowych słoiczkach z sklepu lub rzeczach do podgrzania w mikrofalówce. Poza tym, kiełbasy z indyka wydają mi się super smaczne i lżejsze niż te klasyczne wieprzowe, a w supermarkecie zawsze znajduję je świeże. Nie musisz ich mieszać z innym mięsem, wystarczy, że wyjmiesz je z osłonki i gotowe. Poza tym, kiedy robisz dobry sos do makaronu, pozbywasz się tego szaleńczego głodu przed kolacją i nie masz za dużo do sprzątania później. Szczerze mówiąc, to jedno z niewielu dań, do którego naprawdę używam białego wina, a nie tylko piję je podczas gotowania. Tak, czasami też piję, nie ma w tym nic złego.
1. Cebula i czosnek. Kroję cebulę jak najdrobniej (jeśli masz ochotę, jeśli nie, to nie tragedia, jeśli zostanie bardziej rustykalna, wiem). Dwa ząbki czosnku, również drobno posiekane, nie miażdżone, bo przypala się, jeśli jest za mało. Wkładam je do głębszej patelni, z około 2-3 łyżkami oliwy z oliwek. Ogień średni, nie spiesz się, pozwól, żeby się zmiękły, mieszaj od czasu do czasu. Jeśli kusi cię, żeby zwiększyć ogień, żeby szybciej skończyć, nie rób tego, bo wszystko się gorzkie, jeśli cebula się przypali.
2. Kiełbasy. Wyjmuję mięso z kiełbas. Tak, to jest część, która wydaje się dziwna za pierwszym razem – ciągniesz za osłonkę jak za gumą do żucia i, jeśli się spieszysz, łamiesz je na małe kawałki prosto na patelnię. Dobrze mieszam z cebulą, pozwalam się gotować. Mięso puści sok, nie panikuj, pozwól mu samemu odparować, nie dodawaj wody. Jeśli widzisz, że się przypala, dodaj łyżkę wody lub wina, ale nie wcześniej, niż sok prawie odparuje. Zauważyłem, że mięso z indyka zostawia mniej tłuszczu i muszę uważać, żeby nie stało się zbyt suche.
3. Wino i koncentrat pomidorowy. Kiedy mięso zmieni kolor i nie będzie już różowe, dodaję koncentrat pomidorowy i białe wino. Nie przesadzam – około 30 ml, czyli pół kieliszka, jeśli nie masz ochoty na mierzenie. Wino nadaje fajny smak, ale nie wypijaj go całego przed dotarciem do tego etapu, mówię z doświadczenia. Mieszam wszystko i gotuję przez 4-5 minut na małym ogniu, żeby kwas z pomidorów się ulotnił. Oregano, sól i pieprz, według smaku. Ja dodaję dość dużo oregano, ale jeśli nie lubisz, możesz dać mniej.
4. Odrobina wody, jeśli sos jest zbyt gęsty. Około 50 ml gorącej wody, ale nie rób z tego zupy. Możesz spróbować, żeby zobaczyć, jak smakuje – u mnie czasami zależy to od tego, ile soku puściło mięso. Po dodaniu wody gotuję przez około 20 minut, mieszając od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło. Jeśli widzisz, że sos jest zbyt gęsty, dodaj wodę łyżką, nie kubkiem.
5. Makarony. W międzyczasie stawiam na ogniu dużą garnek z wodą i solą. Nie żałuj soli, bo inaczej makaron wyjdzie mdły. Kiedy wrze, wrzucam makaron. Lubię, gdy jest al dente, ale jeśli wolisz bardziej miękki, zostaw go o 2 minuty dłużej, niż pisze na opakowaniu. Odcedzam, ale nie płuczę, nie lubię tracić tego dobrego skrobi, która pomaga sosowi się związać.
6. Podanie. Każdy ma swój styl. Ja wrzucam makaron prosto na patelnię z sosem, mieszam przez minutę na małym ogniu, żeby smaki się połączyły. Możesz też polać sosem makaron, ale u mnie tak się to robi, wszystko razem. Jeśli masz świeżą pietruszkę, można ją dodać na koniec, ale nie jest to konieczne.
Jeśli nie masz białego wina w domu, można się obejść bez niego, albo dodać trochę wody z octem, ale nie przesadzaj. Kiełbasy z indyka można zastąpić kurczakiem, lub jeśli nie chcesz mięsa, możesz dodać grzyby, ale to już nie to samo. Można też użyć makaronów, które lubisz: penne, fusilli, cokolwiek masz w szafce. Wiele osób pyta, czy można użyć sosu pomidorowego z słoika – szczerze, nie próbowałem, ale sądzę, że traci się dużo smaku, koncentrat pomidorowy nadaje całą głębię. Co do napoju, powiedziałbym, że pasuje do kieliszka białego wina wytrawnego, tego samego, którego używasz do gotowania, lub zimnej wody mineralnej, jeśli chcesz uniknąć uczucia przejedzenia wieczorem. Jeśli chcesz stworzyć pełne menu, podaj sałatkę z rukoli obok i ewentualnie szybki deser, owoc, coś lekkiego. To danie jest dość sycące i nie potrzebuje niczego wyrafinowanego obok.
Możesz zamienić cebulę na por, jeśli chcesz słodszy smak, lub dodać małą, drobno pokrojoną paprykę na początku, razem z cebulą. Czasami dodaję też kilka liści bazylii na końcu, jeśli mam w lodówce, lub trochę płatków chili, jeśli wiem, że nikt nie przyjdzie na kolację, kto nie lubi ostrego. Próbowałem też z odrobiną śmietany na końcu, ale wydaje mi się, że wtedy traci się ideę sosu pomidorowego.
Jeśli pytasz, z czym najlepiej to podać, powiedziałbym, że z sałatą zieloną, z octem lub cytryną, albo nawet z jakimiś kiszonkami, jeśli lubisz takie połączenie. Kiedy mam gości, robię proste bruschetty z pomidorami i czosnkiem, żeby było co chrupać, zanim makarony będą gotowe. A tak w ogóle, stawiam makaron na środku stołu i każdy się serwuje, bez żadnych pretensji.
Często zadawane pytania, bo zawsze dostaję je na Instagramie po tym, jak wrzucam zdjęcia tych makaronów:
1. Czy można zrobić przepis z normalnym mielonym mięsem, nie z kiełbas?
Tak, oczywiście, ale uważam, że smak jest lepszy z kiełbasami, bo mają już swoje przyprawy i nadają inny aromat. Z mielonym mięsem z indyka wychodzi bardziej mdłe, więc dodaj więcej przypraw, ewentualnie szczyptę papryki.
2. Czy mogę użyć innego rodzaju makaronu?
Tak, cokolwiek masz w szafce. Nie tylko spaghetti – penne, tagliatelle, nawet krótki makaron. Ważne, żebyś dobrze je ugotował, żeby nie stały się kleiste.
3. Czy mogę zrobić bez wina?
Tak, możesz pominąć wino, albo jeśli chcesz jednak odrobinę kwasowości, dodaj trochę białego octu, ale nie więcej niż łyżeczkę.
4. Czy pasuje inny sos pomidorowy, nie tylko koncentrat?
Pasuje też sok pomidorowy lub przetarte pomidory, ale wtedy musisz gotować dłużej, żeby sos zgęstniał, inaczej wyjdzie zbyt wodnisty. Koncentrat pomidorowy jest pewniejszy, jeśli chcesz, żeby sos był gęsty.
5. Co zrobić, jeśli sos się zwarzy lub przypali?
Jeśli zostawiłeś na dużym ogniu i się przypalił, nie mieszaj, żeby nie wprowadzić smaku spalenizny do sosu. Weź górną część, jeśli możesz uratować coś, a następnym razem miej oko na patelnię, ja też to przeżyłem. Jeśli sos jest zbyt gęsty, dodaj wodę, jeśli jest zbyt rzadki, gotuj bez pokrywki.
6. Czy mogę dodać warzywa?
Tak, pasuje cukinia lub bakłażan pokrojony w małe kostki, ale musisz je podsmażyć z cebulą, inaczej nie ugotują się wystarczająco.
Z punktu widzenia wartości odżywczych, przy użytych składnikach (spaghetti, mięso z kiełbas z indyka, koncentrat pomidorowy, odrobina oliwy z oliwek, cebula, czosnek), jedna duża porcja ma około 550-600 kcal. Białka to gdzieś 25-30g, z mięsa i trochę z makaronu, węglowodany to około 70-75g, tłuszcze 15-18g, w zależności od ilości oliwy i kiełbas. Nie sądzę, że to coś „niebezpiecznego”, zwłaszcza jeśli nie dodasz sera na wierzch lub nie podasz z chlebem (choć wiem, że pokusa jest duża). To sycący posiłek, ale dość zrównoważony, jeśli nie robisz ogromnych porcji. Jeśli dbasz o kalorie, daj mniej kiełbas lub użyj pełnoziarnistego makaronu, wychodzą równie dobre.
Dobrze się przechowuje w lodówce przez około dwa dni, z sosem. Warto trzymać makaron oddzielnie od sosu, jeśli nie chcesz, żeby stał się gumowaty, ale szczerze, czasami wrzucam je po prostu do jednej pojemnika. Do podgrzewania polecam na patelni, z 2-3 łyżkami wody, żeby sos się rozluźnił, lub w mikrofalówce, ale przykryj pojemnik pokrywką, bo inaczej wszystko wybuchnie. Można też zabrać do pracy, ale nie zachowuje już takiego aromatu, jeśli za długo stoi. Jeśli chcesz zamrozić, trzymaj sos oddzielnie od makaronu.
Składniki, których potrzebujesz, w skrócie:
- Spaghetti – 200g, baza do każdego makaronu, sycące, dobrze trzyma sos
- Świeże kiełbasy z indyka – około 300g, nadają smak i aromat, już przyprawione, lżejsze niż wieprzowe
- Koncentrat pomidorowy – 200ml, do gęstego sosu, nie za kwaśnego
- Cebula – 1 sztuka, dla słodyczy i konsystencji
- Czosnek – 2 ząbki, jasne, nie ma dobrego makaronu bez czosnku
- Oregano – dla aromatu, suszone idealnie pasuje, nie przesadzaj z świeżym
- Białe wino wytrawne – około 30ml, zaokrągla smak, ale nie jest konieczne
- Sól i pieprz – do smaku, bez soli dostajesz jedzenie pozbawione życia
- Oliwa z oliwek – 2-3 łyżki, do podsmażenia cebuli i czosnku, nie przesadzaj z ilością, bo to nie jest gulasz
Składniki
200 g spaghetti (lub dowolnego makaronu, który preferujesz) około 300 g świeżych kiełbas z indyka 200 ml koncentratu pomidorowego 1 cebula 2 ząbki czosnku oregano około 30 ml wytrawnego białego wina sól pieprz oliwa z oliwek