Zupy - Kremowa zupa z mieszanki warzyw meksykańskich od Alida H. - Przepisy Recipia
Pierwszy raz, kiedy to zrobiłem, było to z kaprysu, bo miałem w zamrażarce torebkę meksykańskich warzyw, nie pamiętam już skąd (myślę, że chciałem zrobić jakieś szybkie dodatki do mięsa i o niej zapomniałem). Nie mogę powiedzieć, że szaleję za tym mieszanką warzyw, wiesz… marchewka, kukurydza, zielona fasola, groszek, wygląda kolorowo, ale nie jest to dokładnie to, czego pragniesz na pełnym talerzu. Mimo to, w zimny dzień, nagle poczułem ochotę na zupę krem. Powiedziałem sobie: „spróbuję, co mogę zepsuć?”. Za pierwszym razem dodałem za dużo wody i wyszła dość rzadka. Za drugim razem zapomniałem jej dobrze zmiksować i znajdowałeś kawałki zielonej fasoli między łyżkami. Ale przy trzeciej próbie… zaczęło to przypominać coś, co naprawdę mógłbym powtórzyć.

Nie trwa to wieczność, myślę, że w 30-35 minut jest gotowe, maksymalnie 40, jeśli działasz wolniej lub rozmawiasz z kimś po drodze, tak jak ja. Na dwie bardziej solidne porcje lub trzy mniejsze. Nie potrzebujesz jakiejś wielkiej wprawy, na poziomie „każdy może, nawet z zamkniętymi oczami”, mniej więcej tak. Rzeczywiście często to robię, kiedy chcę coś ciepłego, szybkiego i nie za bardzo chcę się komplikować z myciem naczyń czy krojeniem warzyw bez końca.

Wracam do niej, gdy czuję potrzebę przerwy od ciężkiego jedzenia i chcę wprowadzić coś zielonego (lub pomarańczowego, w zależności od warzyw) do swojego wnętrza bez irytacji. Poza tym, nie muszę obierać niczego specjalnego. Podoba mi się, że mogę grać z smakiem – czasami robię ją gęstszą, innym razem dodaję małego ziemniaka, w zależności od tego, co znajdę w domu. To jedna z tych zup, które, mimo że na papierze nie brzmią wspaniale, kończysz, nie zdając sobie z tego sprawy.

A propos, zamieszczę tutaj dokładnie, jak ją zrobiłem ostatnio, ale wiedz, że można ją dostosować bez stresu.

Składniki, miary i dlaczego używam każdego z nich:

200 g mieszanki mrożonych warzyw meksykańskich (szczerze mówiąc, bo są w torebce i szybko się gotują, ale też dlatego, że już je mam w zamrażarce; ta kombinacja daje neutralny smak, to jak dobra baza)
1 cebula (średnia, nie za mała – nadaje smak i sprawia, że zupa nie jest mdła)
1 łyżka oleju (zazwyczaj używam oleju słonecznikowego, ale może być też oliwa, jeśli nie przypalisz, tylko nie coś o silnym smaku)
2 ząbki czosnku (czosnek podnosi wszystko, bez niego jest jak jedzenie papki… ja dodaję na końcu, nie podczas gotowania, żeby smak był wyraźny)
Sól, pieprz do smaku (nie żałuj ich; sól naprawdę ma znaczenie, ja dodaję stopniowo)
1 łyżka śmietany (bardziej dla tekstury i smaku, jeśli chcesz zrobić wegańską, pomiń lub dodaj mleko roślinne/jogurt roślinny)
Kromka tostowego chleba (improwizowane grzanki – nie komplikuję się z tymi ze sklepu, łamię kawałek trochę starszego chleba i wrzucam do tostera)

Sposób przygotowania (naprawdę, krok po kroku, ze wszystkimi potknięciami):

1. Najpierw wrzucam mrożone warzywa do gotującej się wody. Wrzucam je bezpośrednio do zimnej wody, około 600 ml, żeby miały gdzie się gotować. Zazwyczaj kieruję się wskazówkami na opakowaniu – u mnie pisze, że gotować przez 10-12 minut, żeby nie były rozgotowane. Jeśli masz torebkę z ekstra słodką kukurydzą, pamiętaj, że gotuje się szybciej, więc możesz wyciągnąć ziarna po 8 minutach, żeby nie stały się dziwne w konsystencji.
2. W międzyczasie drobno kroję cebulę (nie męczę się z równymi kostkami, nie ma sensu) i wrzucam ją na patelnię na małym ogniu, w łyżce oleju. Smażę na małym ogniu, mieszając, tylko na tyle, żeby stała się szklista. Nie pozwalam jej nabrać koloru, bo wtedy zupa będzie miała smak spalonej cebuli, czego nie chcemy.
3. Kiedy warzywa są gotowe, odcedzam je (zachowuję wodę, w której się gotowały, nie wylewam jej pod żadnym pozorem – zdarzyło mi się zapomnieć i dodać wodę z kranu, wychodzi zupełnie inna historia, bez smaku). Wrzucam wszystkie warzywa i zeszkoloną cebulę do dużej miski (lub bezpośrednio do naczynia blendera, jeśli masz).
4. Miksuję je blenderem ręcznym, nie za drobno, lubię czuć kawałki warzyw. Jeśli nie masz blendera ręcznego, można użyć malaksera lub nawet tłuczka, ale wyjdzie bardziej rustykalnie. Dodaję wodę z gotowania, aż osiągnę konsystencję, która mi odpowiada – zazwyczaj zaczynam od połowy ilości, a potem dodaję, jeśli to konieczne.
5. Wylewam całe puree warzywne z powrotem do garnka na kuchence. Dodaję sól i pieprz do smaku, próbuję od czasu do czasu, dodaję, jeśli to konieczne. Dodaję też resztę wody z gotowania, jeśli czuję, że to potrzebne.
6. Gotuję na małym ogniu przez około 8-10 minut, żeby lekko bulgotało, nie żeby wrzało agresywnie. Mieszam dość często, bo inaczej przywiera do dna (zwłaszcza jeśli dodałeś za mało wody lub zupa jest za gęsta).
7. Na końcu, po zdjęciu z ognia, dodaję starty lub drobno posiekany czosnek. Nie wrzucam go do gotowania, to zupełnie inna sprawa, pozostaje przyjemny zapach świeżego czosnku.
8. Na grzanki, biorę kromkę chleba i dobrze ją opiekam w tosterze lub na patelni, a potem kroję w kostkę za pomocą noża z ząbkami (w przeciwnym razie je zgnieciesz i wyjdą kluchy).
9. Podaję zupę z łyżką śmietany (czasami bezpośrednio w misce, innym razem wymieszaną w zupie) i posypuję grzankami. Jeśli mam ochotę, dodaję też trochę świeżo mielonego pieprzu lub kilka prażonych nasion dyni.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Porady:
Jeśli chcesz bardziej delikatną zupę, pozwól blenderowi działać, ale pamiętaj, jeśli będzie zbyt rzadka, możesz ją zagęścić jeszcze jedną łyżką śmietany lub nawet osobno ugotowanym i zmiksowanym ziemniakiem.
Wielu popełnia błąd, dodając za dużo wody na początku – lepiej zostawić zupę gęstszą i rozcieńczyć ją na końcu, niż męczyć się z naprawianiem na odwrót.
Nie rób zupy tylko z czystej wody z kranu, użyj wody, w której gotowały się warzywa, tam jest cały smak.
Jeśli zapomnisz dodać czosnek na końcu i przez przypadek go ugotujesz, to nie tragedia, ale smak będzie łagodniejszy, nie tak świeży.

Zamienniki składników:
Możesz pominąć śmietanę, jeśli jesteś na diecie lub chcesz wersję wegańską – pasuje też jogurt roślinny, mleko kokosowe (uważaj, żeby nie przytłoczyło smaku) lub nawet nic, jeśli chcesz ultra prosto.
Jeśli nie masz mieszanki mrożonych warzyw, użyj tego, co masz: marchew, groszek, zielona fasola, kukurydza – cokolwiek, w przybliżonych proporcjach, około 200 g łącznie.
Cebula może być też czerwona, dla słodszego smaku.
Zamiast grzanek, czasami dodaję uprażone nasiona lub nawet pokruszone paluszki. Widziałem, że niektórzy dodają popcorn, ale to nie jest w moim guście.

Wariacje przepisu:
Czasami dodaję też małego ziemniaka (lub pół dużego), jeśli chcę gęstszą zupę, nadaje jej też inną kremowość.
Próbowałem też z łyżką koncentratu pomidorowego dodanym pod koniec, zmienia nieco kolor i nadaje interesujący, lekko kwaskowaty smak.
Możesz dodać też jakieś zioła: świeżą pietruszkę, posiekany koper, nawet bazylię, jeśli lubisz – ja dodaję rzadko, bo nie chcę przytłoczyć podstawowego smaku.

Pomysły na podanie:
Lubię tę zupę z ciepłymi grzankami i śmietaną, jak mówiłem, ale pasuje też z tartym serem na wierzchu, jeśli masz coś twardego (np. parmezan lub ser żółty).
Nadaje się na lunch, ale szczerze mówiąc, jem ją też wieczorem, gdy nie mam ochoty gotować nic więcej.
Pasuje też z prostą sałatą zieloną lub, dla chętnych, z kromką tostowanego chleba obok.

Często zadawane pytania (bo dostawałem je od przyjaciół i rodziny po tym, jak spróbowali):

1. Jakiego blendera używasz, ręcznego czy pionowego?
Zazwyczaj używam blendera ręcznego (takiego z ręką), wydaje mi się najszybszy i nie brudzę dodatkowych garnków. Można też użyć malaksera, jeśli nie masz, ale nie powinien być przeciążony.
2. Mogę dodać inne warzywa, nie tylko meksykański mix?
Tak, każde warzywa, które masz w zamrażarce lub świeże – kalafior, cukinia, brokuły, ziemniak. Musisz tylko dostosować czas gotowania, żeby nie stały się wodniste.
3. Nie mam śmietany, co mogę użyć dla kremowości?
Możesz dodać jogurt naturalny, mleko roślinne (sojowe, owsiane) lub nawet pominąć, jeśli nie przeszkadza ci, że będzie bardziej rustykalna. Dodałem też odrobinę masła, też działa.
4. Czy można zrobić bez czosnku?
Tak, ale smak nie będzie tak interesujący. Możesz spróbować z odrobiną zielonej cebuli dodanej na końcu lub z odrobiną mielonego kminu dla innego aromatu.
5. Czy to dobre dla dzieci?
Tak, jeśli masz dzieci, które jedzą zmiksowane warzywa – po prostu wyjmij pieprz i, jeśli to konieczne, dodaj mniej czosnku. Jeśli nie mogą jeść soli, dodaj ją tylko do swojej porcji.
6. Mogę zrobić więcej i przechować?
Tak, w lodówce wytrzyma 2-3 dni bez problemu (zobacz poniżej), ale nie zapomnij podgrzać jej delikatnie, nie na dużym ogniu.

Wartości odżywcze, w przybliżeniu dla tego przepisu (bez dodatkowych grzanek czy nadmiaru śmietany):

Na jedną porcję (bez śmietany i grzanek, około 200-250 ml):
kalorie: 60-70
węglowodany: 12-15g
białka: 2-3g
tłuszcze: 2g (więcej, jeśli dodasz dodatkową śmietanę)
To lekka zupa, odpowiednia nawet dla osób na diecie. Nie dostarcza dużej ilości białka, ale w zakresie błonnika, meksykańskie warzywa naprawdę pomagają w trawieniu (groszek i fasola mają też trochę białka roślinnego). Jeśli chcesz, żeby była bardziej sycąca, dodaj ziemniak lub trochę ciecierzycy, dla dodatkowej konsystencji. Bezglutenowa, jeśli pomijasz grzanki, i bardzo łatwa do zrobienia, żeby była wegańska. Jedyna rzecz, o której warto pamiętać: jeśli dodasz dużo tłuszczu lub śmietany, wzrosną też kalorie.

Jak przechowuję i podgrzewam

Jeśli mi zostanie (rzadko, ale się zdarza, gdy robię na oko), wkładam zupę do szklanego słoika lub pojemnika z pokrywką do lodówki. Wytrzymuje spokojnie dwa-trzy dni, tylko nie zapomnij podgrzać jej delikatnie na małym ogniu, ciągle mieszając, żeby się nie przypaliła. Nie polecam mikrofalówki, tylko jeśli nie masz czasu, ale nawet wtedy dobrze wymieszaj po każdej rundzie 30 sekund, bo inaczej podgrzeje się nierównomiernie i ryzykujesz, że zrobią się grudki. Nie sądzę, że dobrze zniesie mrożenie – a jeśli chcesz spróbować, włóż bez śmietany, bo inaczej się zwarzy po rozmrożeniu. To zupa, która, szczerze mówiąc, najlepiej smakuje na świeżo, ale nawet podgrzana następnego dnia nie jest do odrzucenia. Jeśli zgęstnieje za bardzo w lodówce, rozcieńcz ją łyżką wody lub mleka przed podaniem.

To wszystko. Uważam, że to jeden z tych prostych przepisów, do których wracasz, bez większych wymagań, ale z odrobiną dbałości o szczegóły naprawdę możesz uzyskać coś smacznego.

Składniki

200 g mrożonych warzyw meksykańskich, 1 cebula, 1 łyżka oleju, 2 ząbki czosnku, sól i pieprz do smaku, 1 łyżka śmietany, 1 kromka tostowanego chleba

Tagi

Zupy - Kremowa zupa z mieszanki warzyw meksykańskich od Alida H. - Przepisy Recipia

Kategorie