Jakiś czas temu mieliśmy gości i, z klasycznym paniką na ostatnią chwilę, obudziłem się z pragnieniem, aby zaimponować rodzinie czymś wyjątkowym, a nie „czymś szybkim”. Lubię robić ten tort, kiedy chcę mieć pewność, że ludzie zostaną przy stole i będą rozmawiać, nie wstając po pierwszym kawałku. Po raz pierwszy wyszedł mi dość płaski, nawet nie pokroiłem dobrze biszkoptu, zepsułem też krem, ale się upierałem i teraz robię go na luzie. Nie mówcie, że wam się to nie zdarzyło: wkładacie palec w krem, kiedy nikt nie widzi, i wszystko wydaje się już znacznie lepsze. U mnie tak to działa, kiedy chodzi o ten tort.
Czas: Około dwóch godzin (o ile nie zapomnisz wyjąć masła na czas do kremu).
Portie: 10-12, jeśli pokroisz jak należy.
Trudność: Na poziomie średnim. Nie jest to przepis na pośpiech, ale też nie potrzebujesz dyplomu cukiernika. Jeśli potrafisz ubić białka, sobie poradzisz.
Składniki i ich przeznaczenie:
Na biszkopt:
6 jaj (jaja trzymają wszystko razem, białka sprawiają, że biszkopt jest puszysty, a żółtka nadają mu bogatszy smak)
szczypta soli (wydobywa smak z białek, nie pomiń)
190 g cukru (biszkopt musi być słodki, ale nie przesadnie)
180 g mąki (struktura, trzyma wszystko razem)
30 g kakao (smak i kolor; jeśli nie dodasz, to nie ten tort)
50 ml oleju (dodaje biszkoptowi trochę wilgoci, nie sprawia, że jest suchy)
6 łyżek wody (sprawia, że jest bardziej puszysty, żeby nie wyszedł jak gąbka)
1 opakowanie proszku do pieczenia (żeby urósł, ale nie dodawaj dwóch, bo poczujesz smak)
Na krem:
230 g masła (zawsze zostawiam w temperaturze pokojowej, żeby łatwo je zmiksować, inaczej zostają grudki)
80 g cukru pudru (dodaje delikatności, nie jest jak cukier kryształowy, który zostaje chrupiący)
2 żółtka (dodają kremowi gładkości, nie pomijaj ich)
3 łyżki kakao (smak czekolady, żeby było dobrze wyczuwalne, nie tylko w kolorze)
1 fiolka aromatu rumowego (tu według gustu, ale szczerze, bez tego czegoś brakuje)
Na syrop:
2 filiżanki kawy (robię dość mocną, żeby było czuć, ale każdy ma swoje nerwy)
2 kostki cukru (tylko tyle, żeby nie była gorzka, nie rób syropu z tnącej glikemię)
Na dekorację:
500 ml śmietany kremówki (biorę tę, którą trzeba ubić, nie gotową)
4 łyżki cukru (możesz dodać według gustu, ale nie zapomnij całkowicie)
Figurki czekoladowe (opcjonalnie, gdy mam ochotę, dodaję, gdy nie – tylko śmietana, bo też pasuje)
Sposób przygotowania
1. Biszkopt:
Najpierw wbijam jajka i je rozdzielam, mając nadzieję, że nie wpadnie mi ani kawałek żółtka do białek, bo wtedy nie będzie się trzymać. Ubijam białka z tym szczyptą soli, aż powstanie sztywna piana – to znaczy, że jeśli odwrócisz miskę, nic nie wypadnie (szczerze, odwróciłem ją tylko dwa razy, bo nie ryzykuję za często). Następnie dodaję cukier stopniowo, w 3-4 partiach, żeby mikser nie oszalał, i ubijam, aż nie czuję kryształków między palcami (tak, wkładam palec, żeby sprawdzić).
Osobno ubijam żółtka z olejem, mniej więcej jak przy majonezie, drewnianą łyżką, aż się połączą i staną się jaśniejsze. Wlewam je do białek, powoli, dużymi ruchami od dołu do góry za pomocą szpatułki. Wiem, że tak mówiła też babcia, żeby nie ubić całego powietrza.
Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiewam razem, żeby nie było grudek. Wrzucam je do ubitych jajek, a znowu za pomocą szpatułki, delikatnie, żeby nie mieszać za dużo. Na koniec dodaję te 6 łyżek wody (woda nadaje lekkości, nie wiem czemu, ale bez niej nie lubię biszkoptu). Mieszam szybko, a następnie wlewam ciasto do okrągłej formy o średnicy 26 cm, wyłożonej papierem do pieczenia na dnie i z odrobiną oleju na brzegach.
Wkładam do nagrzanego piekarnika na 180°C, na około 30 minut. Robię test z wykałaczką po 25 minutach, bo czasami, w zależności od piekarnika, może się przypalić na brzegach i pozostać surowe w środku. Jeśli wykałaczka wychodzi czysta, jest gotowe. Jeśli nie, zostawiam na pięć minut.
2. Krem:
Masło musi być miękkie, inaczej będziesz ubijać na darmo. Wkładam je do miski i miksuję z cukrem pudrem, aż będzie wyglądać jak gęsty krem, bez grudek. Miksuję jeszcze przez 2-3 minuty, nawet jeśli wydaje się gotowe, żeby wszystko było gładkie.
Dodaję żółtka jedno po drugim i dobrze miksuję po każdym, żeby się połączyły. Na końcu dodaję kakao i fiolkę rumu, mieszam jeszcze chwilę i gotowe. Krem powinien być gęsty, ale nie sztywny, żeby można go było łatwo rozsmarować. Czasami dodaję trochę mleka, jeśli wydaje mi się za twardy.
3. Syrop:
Robię dwie mocniejsze kawy, ale tu każdy według gustu. Dodaję cukier, żeby zniwelować gorycz, mieszam i zostawiam do ostygnięcia.
4. Składanie:
Biszkopt musi być całkowicie ostudzony, w przeciwnym razie cała masa się zapadnie. Używam długiego, ząbkowanego noża, żeby pokroić go na 3 blaty. Nie zawsze wychodzą mi równe grubości, ale to nic, na końcu nie widać.
Każdy blat dobrze nasączam, pędzlem cukierniczym lub po prostu łyżką, żeby nie spływało. Kładę pierwszy blat na paterze, rozsmarowuję krem, następnie drugi blat, znowu krem, ostatni blat i na wierzch znowu krem (czasami zostawiam trochę na boki).
5. Dekoracja:
Ubijam śmietanę kremówkę (koniecznie zimną, jeśli jest ciepła, nie stężeje) z cukrem, aż się utrzyma. Nakładam cienką warstwę śmietany na krem i dekoruję tym, co mam pod ręką – figurkami czekoladowymi, owocami, lub zostawiam prosto. Jeśli mam ochotę na dekoracje, wkładam śmietanę do rękawa cukierniczego i robię kilka wzorów na brzegach.
Dlaczego często się z tym przepisem komplikuję?
To rodzaj tortu, który syci i opowiada historie. Nie czujesz się ciężko po dwóch kawałkach, i nie jest tak słodki jak syrop z roztopionego cukru. Robię go na urodziny, dla gości, lub kiedy czuję, że potrzebujemy „czegoś z smakiem dzieciństwa”, nawet jeśli to nie jest dokładnie przepis babci. Lubię, że można go spersonalizować – dodajesz więcej kremu, jeśli masz ochotę, mniej, jeśli nie. Poza tym, dobra wiadomość: jeśli nie wyszedł ci biszkopt idealnie prosty, podczas składania przykryjesz to kremem i śmietaną, nikt nic nie powie.
Praktyczne porady, wariacje i pomysły na podanie
Praktyczne porady:
Przy biszkopcie nie mieszaj mąki zbyt długo w cieście, bo nie wyrośnie ładnie. Używaj miksera tylko na początku, potem szpatułki. Przy kremie, jeśli nie zostawisz masła w temperaturze pokojowej, zostaną grudki, a jeśli dodasz żółtka prosto z lodówki, może się zwarzyć. Śmietanę ubijaj tylko do momentu, aż będzie sztywna, nie dłużej, bo inaczej zrobi się masło.
Jeśli chcesz, żeby biszkopt był bardziej nasączony, możesz podwoić ilość kawy, ale nie zalewaj go, bo stanie się trudny do krojenia. Jeśli nie lubisz kawy, możesz zrobić syrop z wody, cukru i odrobiny aromatu rumowego lub waniliowego.
Zamienniki i adaptacje:
– Dla wersji bezglutenowej, możesz użyć mąki migdałowej lub mieszanki bezglutenowej, ale biszkopt będzie nieco bardziej wilgotny i delikatniejszy.
– Dla kremu, jeśli chcesz coś lżejszego, możesz zmniejszyć masło lub dodać trochę mascarpone zamiast części masła, ale nie będzie tak bogaty w smaku.
– Śmietana może być roślinna (chociaż nie jestem fanem, bo nie ma prawdziwego smaku), ale dla tych, którzy mają nietolerancję laktozy, pasuje.
– Jeśli chcesz, żeby było bez surowego jajka, pomiń żółtka w kremie i zrób go tylko z masłem i kakao.
Wariacje
– Na dekorację możesz dodać owoce leśne lub dżem na każdą warstwę kremu.
– Jeśli chcesz, żeby tort był bardziej czekoladowy, dodaj trochę roztopionej czekolady do kremu.
– Możesz nasączyć biszkopt rozcieńczonym rumem lub likierem, jeśli dzieci nie jedzą.
– Próbowałem też z odrobiną mielonych orzechów posypanych między warstwami, nadaje to fajną teksturę.
Pomysły na podanie
Tort pasuje do kawy lub szklanki zimnego mleka, w zależności od tego, jak słodki go robisz. Jeśli jest lato, wiesz, że dobrze smakuje też z gałką lodów obok. Zawsze podaję go schłodzonego, nie zostawiam w temperaturze pokojowej zbyt długo, bo krem się rozmiękcza.
Często zadawane pytania
Co robić, jeśli biszkopt nie rośnie?
Najczęściej białka nie są dobrze ubite lub zbyt energicznie mieszano na końcu. Możesz spróbować następnym razem nie spieszyć się na etapie ze szpatułką i dobrze przesiewać mąkę.
Czy można zrobić z innym kremem?
Tak, możesz użyć ganache z czekolady lub kremu maślanego z mascarpone, ale tekstura będzie inna, cięższa lub bardziej puszysta, w zależności od tego, co preferujesz.
Czy mogę przygotować go dzień wcześniej?
Naprawdę smakuje lepiej drugiego dnia, kiedy biszkopt ma czas, aby wchłonąć syrop i aromatyzować krem.
Czy mogę pominąć kawę w syropie, jeśli nie piję?
Oczywiście, możesz użyć tylko wody z cukrem i aromatem rumowym lub waniliowym, lub nawet mocnej czarnej herbaty.
Krem się zwarzył, co robić?
Jeśli dodałeś zimne żółtka lub masło nie było miękkie, może się zwarzyć. Czasami można spróbować delikatnie podgrzać go na parze i energicznie zmiksować, ale nie zawsze się udaje. W razie potrzeby dodaj trochę masła i miksuj na zimno.
Czy mogę zrobić w prostokątnej formie?
Tak, tylko dostosuj czas pieczenia, może zająć mniej lub więcej czasu, w zależności od grubości.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jeden kawałek (z 12):
Około 400-450 kcal, w zależności od tego, ile syropu i kremu dodasz. Z czego około 25 g tłuszczu (głównie z masła i śmietany), 45-50 g węglowodanów (cukier i mąka robią całą robotę), białka około 5-6 g (jaja). To dość sycący tort, nie jest dietetyczny, ale kawałek na okazje nie sądzę, żeby zabił kogoś. Jeśli chcesz zmniejszyć kalorie, możesz dodać mniej cukru lub użyć lżejszego kremu, ale wyjdzie coś innego.
Jak przechowywać i podgrzewać
Trzymam go w lodówce, przykryty folią spożywczą lub w pudełku, spokojnie wytrzymuje 3-4 dni bez problemów. A nawet smakuje lepiej drugiego lub trzeciego dnia, kiedy wszystko jest nasączone i dobrze związane. Jeśli chcesz jeść go bardziej miękkiego, wyjmij z lodówki 30 minut wcześniej. Nie polecam podgrzewać go w piekarniku ani mikrofalówce, krem się psuje, a śmietana topnieje. Jeśli pokroiłeś więcej kawałków, włóż je na talerze i przykryj, nie zostawiaj otwartego, bo wchłonie zapach z lodówki. Można też zamrozić w kawałkach, ale przy rozmrażaniu zostaw w chłodzie, nie w temperaturze pokojowej.
Tak to robię i nie miałem skarg. Jeśli poświęcisz czas na przygotowanie biszkoptu i kremu, wszystko pójdzie gładko.
Czas: Około dwóch godzin (o ile nie zapomnisz wyjąć masła na czas do kremu).
Portie: 10-12, jeśli pokroisz jak należy.
Trudność: Na poziomie średnim. Nie jest to przepis na pośpiech, ale też nie potrzebujesz dyplomu cukiernika. Jeśli potrafisz ubić białka, sobie poradzisz.
Składniki i ich przeznaczenie:
Na biszkopt:
6 jaj (jaja trzymają wszystko razem, białka sprawiają, że biszkopt jest puszysty, a żółtka nadają mu bogatszy smak)
szczypta soli (wydobywa smak z białek, nie pomiń)
190 g cukru (biszkopt musi być słodki, ale nie przesadnie)
180 g mąki (struktura, trzyma wszystko razem)
30 g kakao (smak i kolor; jeśli nie dodasz, to nie ten tort)
50 ml oleju (dodaje biszkoptowi trochę wilgoci, nie sprawia, że jest suchy)
6 łyżek wody (sprawia, że jest bardziej puszysty, żeby nie wyszedł jak gąbka)
1 opakowanie proszku do pieczenia (żeby urósł, ale nie dodawaj dwóch, bo poczujesz smak)
Na krem:
230 g masła (zawsze zostawiam w temperaturze pokojowej, żeby łatwo je zmiksować, inaczej zostają grudki)
80 g cukru pudru (dodaje delikatności, nie jest jak cukier kryształowy, który zostaje chrupiący)
2 żółtka (dodają kremowi gładkości, nie pomijaj ich)
3 łyżki kakao (smak czekolady, żeby było dobrze wyczuwalne, nie tylko w kolorze)
1 fiolka aromatu rumowego (tu według gustu, ale szczerze, bez tego czegoś brakuje)
Na syrop:
2 filiżanki kawy (robię dość mocną, żeby było czuć, ale każdy ma swoje nerwy)
2 kostki cukru (tylko tyle, żeby nie była gorzka, nie rób syropu z tnącej glikemię)
Na dekorację:
500 ml śmietany kremówki (biorę tę, którą trzeba ubić, nie gotową)
4 łyżki cukru (możesz dodać według gustu, ale nie zapomnij całkowicie)
Figurki czekoladowe (opcjonalnie, gdy mam ochotę, dodaję, gdy nie – tylko śmietana, bo też pasuje)
Sposób przygotowania
1. Biszkopt:
Najpierw wbijam jajka i je rozdzielam, mając nadzieję, że nie wpadnie mi ani kawałek żółtka do białek, bo wtedy nie będzie się trzymać. Ubijam białka z tym szczyptą soli, aż powstanie sztywna piana – to znaczy, że jeśli odwrócisz miskę, nic nie wypadnie (szczerze, odwróciłem ją tylko dwa razy, bo nie ryzykuję za często). Następnie dodaję cukier stopniowo, w 3-4 partiach, żeby mikser nie oszalał, i ubijam, aż nie czuję kryształków między palcami (tak, wkładam palec, żeby sprawdzić).
Osobno ubijam żółtka z olejem, mniej więcej jak przy majonezie, drewnianą łyżką, aż się połączą i staną się jaśniejsze. Wlewam je do białek, powoli, dużymi ruchami od dołu do góry za pomocą szpatułki. Wiem, że tak mówiła też babcia, żeby nie ubić całego powietrza.
Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiewam razem, żeby nie było grudek. Wrzucam je do ubitych jajek, a znowu za pomocą szpatułki, delikatnie, żeby nie mieszać za dużo. Na koniec dodaję te 6 łyżek wody (woda nadaje lekkości, nie wiem czemu, ale bez niej nie lubię biszkoptu). Mieszam szybko, a następnie wlewam ciasto do okrągłej formy o średnicy 26 cm, wyłożonej papierem do pieczenia na dnie i z odrobiną oleju na brzegach.
Wkładam do nagrzanego piekarnika na 180°C, na około 30 minut. Robię test z wykałaczką po 25 minutach, bo czasami, w zależności od piekarnika, może się przypalić na brzegach i pozostać surowe w środku. Jeśli wykałaczka wychodzi czysta, jest gotowe. Jeśli nie, zostawiam na pięć minut.
2. Krem:
Masło musi być miękkie, inaczej będziesz ubijać na darmo. Wkładam je do miski i miksuję z cukrem pudrem, aż będzie wyglądać jak gęsty krem, bez grudek. Miksuję jeszcze przez 2-3 minuty, nawet jeśli wydaje się gotowe, żeby wszystko było gładkie.
Dodaję żółtka jedno po drugim i dobrze miksuję po każdym, żeby się połączyły. Na końcu dodaję kakao i fiolkę rumu, mieszam jeszcze chwilę i gotowe. Krem powinien być gęsty, ale nie sztywny, żeby można go było łatwo rozsmarować. Czasami dodaję trochę mleka, jeśli wydaje mi się za twardy.
3. Syrop:
Robię dwie mocniejsze kawy, ale tu każdy według gustu. Dodaję cukier, żeby zniwelować gorycz, mieszam i zostawiam do ostygnięcia.
4. Składanie:
Biszkopt musi być całkowicie ostudzony, w przeciwnym razie cała masa się zapadnie. Używam długiego, ząbkowanego noża, żeby pokroić go na 3 blaty. Nie zawsze wychodzą mi równe grubości, ale to nic, na końcu nie widać.
Każdy blat dobrze nasączam, pędzlem cukierniczym lub po prostu łyżką, żeby nie spływało. Kładę pierwszy blat na paterze, rozsmarowuję krem, następnie drugi blat, znowu krem, ostatni blat i na wierzch znowu krem (czasami zostawiam trochę na boki).
5. Dekoracja:
Ubijam śmietanę kremówkę (koniecznie zimną, jeśli jest ciepła, nie stężeje) z cukrem, aż się utrzyma. Nakładam cienką warstwę śmietany na krem i dekoruję tym, co mam pod ręką – figurkami czekoladowymi, owocami, lub zostawiam prosto. Jeśli mam ochotę na dekoracje, wkładam śmietanę do rękawa cukierniczego i robię kilka wzorów na brzegach.
Dlaczego często się z tym przepisem komplikuję?
To rodzaj tortu, który syci i opowiada historie. Nie czujesz się ciężko po dwóch kawałkach, i nie jest tak słodki jak syrop z roztopionego cukru. Robię go na urodziny, dla gości, lub kiedy czuję, że potrzebujemy „czegoś z smakiem dzieciństwa”, nawet jeśli to nie jest dokładnie przepis babci. Lubię, że można go spersonalizować – dodajesz więcej kremu, jeśli masz ochotę, mniej, jeśli nie. Poza tym, dobra wiadomość: jeśli nie wyszedł ci biszkopt idealnie prosty, podczas składania przykryjesz to kremem i śmietaną, nikt nic nie powie.
Praktyczne porady, wariacje i pomysły na podanie
Praktyczne porady:
Przy biszkopcie nie mieszaj mąki zbyt długo w cieście, bo nie wyrośnie ładnie. Używaj miksera tylko na początku, potem szpatułki. Przy kremie, jeśli nie zostawisz masła w temperaturze pokojowej, zostaną grudki, a jeśli dodasz żółtka prosto z lodówki, może się zwarzyć. Śmietanę ubijaj tylko do momentu, aż będzie sztywna, nie dłużej, bo inaczej zrobi się masło.
Jeśli chcesz, żeby biszkopt był bardziej nasączony, możesz podwoić ilość kawy, ale nie zalewaj go, bo stanie się trudny do krojenia. Jeśli nie lubisz kawy, możesz zrobić syrop z wody, cukru i odrobiny aromatu rumowego lub waniliowego.
Zamienniki i adaptacje:
– Dla wersji bezglutenowej, możesz użyć mąki migdałowej lub mieszanki bezglutenowej, ale biszkopt będzie nieco bardziej wilgotny i delikatniejszy.
– Dla kremu, jeśli chcesz coś lżejszego, możesz zmniejszyć masło lub dodać trochę mascarpone zamiast części masła, ale nie będzie tak bogaty w smaku.
– Śmietana może być roślinna (chociaż nie jestem fanem, bo nie ma prawdziwego smaku), ale dla tych, którzy mają nietolerancję laktozy, pasuje.
– Jeśli chcesz, żeby było bez surowego jajka, pomiń żółtka w kremie i zrób go tylko z masłem i kakao.
Wariacje
– Na dekorację możesz dodać owoce leśne lub dżem na każdą warstwę kremu.
– Jeśli chcesz, żeby tort był bardziej czekoladowy, dodaj trochę roztopionej czekolady do kremu.
– Możesz nasączyć biszkopt rozcieńczonym rumem lub likierem, jeśli dzieci nie jedzą.
– Próbowałem też z odrobiną mielonych orzechów posypanych między warstwami, nadaje to fajną teksturę.
Pomysły na podanie
Tort pasuje do kawy lub szklanki zimnego mleka, w zależności od tego, jak słodki go robisz. Jeśli jest lato, wiesz, że dobrze smakuje też z gałką lodów obok. Zawsze podaję go schłodzonego, nie zostawiam w temperaturze pokojowej zbyt długo, bo krem się rozmiękcza.
Często zadawane pytania
Co robić, jeśli biszkopt nie rośnie?
Najczęściej białka nie są dobrze ubite lub zbyt energicznie mieszano na końcu. Możesz spróbować następnym razem nie spieszyć się na etapie ze szpatułką i dobrze przesiewać mąkę.
Czy można zrobić z innym kremem?
Tak, możesz użyć ganache z czekolady lub kremu maślanego z mascarpone, ale tekstura będzie inna, cięższa lub bardziej puszysta, w zależności od tego, co preferujesz.
Czy mogę przygotować go dzień wcześniej?
Naprawdę smakuje lepiej drugiego dnia, kiedy biszkopt ma czas, aby wchłonąć syrop i aromatyzować krem.
Czy mogę pominąć kawę w syropie, jeśli nie piję?
Oczywiście, możesz użyć tylko wody z cukrem i aromatem rumowym lub waniliowym, lub nawet mocnej czarnej herbaty.
Krem się zwarzył, co robić?
Jeśli dodałeś zimne żółtka lub masło nie było miękkie, może się zwarzyć. Czasami można spróbować delikatnie podgrzać go na parze i energicznie zmiksować, ale nie zawsze się udaje. W razie potrzeby dodaj trochę masła i miksuj na zimno.
Czy mogę zrobić w prostokątnej formie?
Tak, tylko dostosuj czas pieczenia, może zająć mniej lub więcej czasu, w zależności od grubości.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jeden kawałek (z 12):
Około 400-450 kcal, w zależności od tego, ile syropu i kremu dodasz. Z czego około 25 g tłuszczu (głównie z masła i śmietany), 45-50 g węglowodanów (cukier i mąka robią całą robotę), białka około 5-6 g (jaja). To dość sycący tort, nie jest dietetyczny, ale kawałek na okazje nie sądzę, żeby zabił kogoś. Jeśli chcesz zmniejszyć kalorie, możesz dodać mniej cukru lub użyć lżejszego kremu, ale wyjdzie coś innego.
Jak przechowywać i podgrzewać
Trzymam go w lodówce, przykryty folią spożywczą lub w pudełku, spokojnie wytrzymuje 3-4 dni bez problemów. A nawet smakuje lepiej drugiego lub trzeciego dnia, kiedy wszystko jest nasączone i dobrze związane. Jeśli chcesz jeść go bardziej miękkiego, wyjmij z lodówki 30 minut wcześniej. Nie polecam podgrzewać go w piekarniku ani mikrofalówce, krem się psuje, a śmietana topnieje. Jeśli pokroiłeś więcej kawałków, włóż je na talerze i przykryj, nie zostawiaj otwartego, bo wchłonie zapach z lodówki. Można też zamrozić w kawałkach, ale przy rozmrażaniu zostaw w chłodzie, nie w temperaturze pokojowej.
Tak to robię i nie miałem skarg. Jeśli poświęcisz czas na przygotowanie biszkoptu i kremu, wszystko pójdzie gładko.
Składniki
Na spód: 6 jajek, szczypta soli, 190 g cukru, 180 g mąki, 30 g kakao w proszku, 50 ml oleju, 6 łyżek wody, 1 opakowanie proszku do pieczenia. Na krem: 230 g masła, 80 g cukru pudru, 2 żółtka, 3 łyżki kakao, 1 fiolka esencji rumowej. Na syrop: 2 filiżanki kawy, 2 kostki cukru. Do dekoracji: 500 ml śmietany płynnej, 4 łyżki cukru, figurki czekoladowe.