Miałem kilka grzybów zapomnianych w lodówce, przez dwa dni je przestawiałem, aż zrozumiałem, że albo je ugotuję, albo zrobię z nich kompost. Patrzę na nie i mówię: zróbmy je w najprostszej formie, tak jak mama przygotowywała, gdy wracałem ze szkoły i chciałem coś szybkiego, bez zbędnych dodatków. Pamiętam, że za pierwszym razem dodałem za dużo czosnku, wyszło to trochę kryminalnie, ale od tego czasu nauczyłem się stopniowo zwiększać ilość, a nie od razu. Miałem też problem z olejem – jeśli dodasz za dużo, grzyby przestają być wyczuwalne, a jeśli za mało, przypalają się. Teraz myślę, że osiągnąłem rozsądny balans. I od dłuższego czasu nie obieram z nich skórki, tylko dokładnie myję je czystą gąbką do naczyń, dzięki czemu zachowują więcej aromatu, a poza tym nie muszę spędzać pół godziny na ich skubaniu.
Całość zajmuje około 35 minut, z czego około 10 minut to tylko stanie przy kuchence i mieszanie – tak to u mnie działa, jeśli zostawisz je bez nadzoru, przyklejają się lub przypalają. Wystarcza to na 3-4 porządne porcje, w zależności od tego, jak bardzo chcesz się najeść lub czy masz coś do jedzenia obok. To przepis dla każdego, nawet dla tych, którzy nie mają cierpliwości do gotowania – nie sądzę, żeby można było poważnie się pomylić, jeśli przestrzegasz kolejności kroków.
Składniki:
1 kg grzybów pieczarek (jak najświeższe, bo inaczej puszczają za dużo wody i wychodzą rozmokłe – nie da się używać starych i miękkich grzybów, próbowałem, nie wychodzi dobry smak)
50 ml oleju (ja używam oleju słonecznikowego, może być też oliwa, ale dla mnie jest zbyt aromatyczna do grzybów)
5 ząbków czosnku (ani za małe, ani za duże – ich rolą jest nadanie smaku, a nie przykrycie wszystkiego)
Pęczek koperku i pęczek pietruszki (dodaję na końcu, dla świeżości – jeśli masz tylko jeden z nich, też będzie dobrze)
Sól i pieprz do smaku (dodajesz na oko, ale nie przesadzaj z solą, bo grzyby dobrze wchłaniają)
Sposób przygotowania:
1. Na początku zajmuję się grzybami. Nie tracę czasu na obieranie skórki z kapelusza, wydaje mi się to niepotrzebne. Po prostu dokładnie je myję pod zimną wodą, używając gąbki do naczyń, szczególnie przy nóżkach i w zakamarkach, bo tam zbiera się ziemia. Jeśli widzisz bardzo brudny lub uszkodzony grzyb, możesz go oczyścić nożem, ale nie przesadzaj. Po umyciu zostawiam je na sitku, żeby ociekły.
2. Kroję je w plastry, ani za grube, ani za cienkie – powiedzmy około pół palca. Jeśli pokroisz je zbyt cienko, znikną podczas gotowania; jeśli będą zbyt grube, nie będą się dobrze gotować i pozostaną mdłe w środku.
3. Wstawiam dużą patelnię na ogień (u mnie najlepiej sprawdza się patelnia nieprzywierająca, bo się nie przyklejają), wlewam olej i czekam, aż się trochę rozgrzeje. Ważne, żeby olej nie był zimny, ale też nie wrzał, bo wtedy czosnek się od razu przypali.
4. Rozgniatam czosnek ostrą stroną noża, nie siekam go bardzo drobno – tylko na tyle, żeby uwolnił swój aromat. Wrzuć czosnek na rozgrzany olej, zostaw na 20-30 sekund, ciągle mieszając, żeby się nie przypalił. Jeśli szybko nabierze koloru, zdejmuję patelnię z ognia, żeby nie nabrał gorzkiego smaku.
5. Wrzucam grzyby na patelnię, na początku wydaje się, że się nie mieszczą, ale i tak puszczają wodę i znacznie zmniejszają objętość. Dobrze mieszam, żeby wszystkie plastry pokryły się olejem i czosnkiem.
6. Teraz przychodzi część, w której wielu popełnia błąd: nie przykrywam. Wiele osób przykrywa i wychodzi im wodnisty gulasz, bez smaku. Zostawiam odkryte, na średnim ogniu, i mieszam co 3-4 minuty. Grzyby puszczają dużo wody, więc nie martw się, jeśli na początku wydaje ci się, że zrobiłeś zupę.
7. Od czasu do czasu przestawiam patelnię, żeby się nie przyklejały. Po 10-15 minutach płyn zaczyna poważnie odparowywać. Kiedy widzisz, że prawie cały płyn wyparował, wtedy dodaj sól i pieprz. Jeśli dodasz sól za wcześnie, grzyby puszczą jeszcze więcej wody i będą rozmokłe.
8. Kiedy grzyby nie mają już płynu na dnie patelni, próbuję jednego – jeśli wydaje się mdły, możesz dodać jeszcze szczyptę soli lub pieprzu. Drobno kroję koperek i pietruszkę, wrzucam na grzyby, mieszam raz jeszcze i wyłączam ogień. Zioła zawsze dodaje się na końcu, w przeciwnym razie tracą smak.
9. Zostawiam na minutę-dwie, tylko żeby trochę odpoczęły i aromaty się połączyły. Nawet teraz nie przykrywam, bo się zaparzą i stracą tę fajną teksturę.
Dlaczego często robię te grzyby? Szczerze mówiąc, bo wydają mi się jednymi z najłatwiejszych i najszybszych rzeczy do zrobienia, gdy nie mam ochoty na skomplikowane gotowanie. Pasują do postu, a także jako dodatek do wszystkiego – od ziemniaków po mięso. Poza tym są dość tanie i nie robią zbyt wiele bałaganu. Lubię to także dlatego, że można z nimi dużo kombinować: jeśli nie masz koperku, dodaj tylko pietruszkę; jeśli masz inne zioła w lodówce, też będą dobre. To taki przepis, w którym nie można się pomylić, jeśli przestrzegasz małych szczegółów.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Porady:
- Nie używaj starych grzybów z brązowymi plamami lub miękkich, nie mają ani smaku, ani tekstury.
- Sól dodawaj pod koniec, nie na początku, bo w przeciwnym razie masz zupę grzybową, a nie duszone grzyby.
- Nie gotuj na dużym ogniu przez cały czas, przypalą się od spodu i pozostaną surowe na górze. Potrzeba cierpliwości, średni ogień jest idealny.
- Jeśli dodasz za dużo czosnku, może stać się trudne do jedzenia. Lepiej dodać na końcu, jeśli chcesz mocniejszego smaku.
- Nie przykrywaj! Dusisz je, a nie gotujesz.
Zamienniki:
- Jeśli chcesz wersję bez oleju, możesz na początku użyć kilku łyżek wody, ale tekstura nie będzie tak dobra.
- Dla wersji bez czosnku (jeśli masz problemy z żołądkiem), możesz go pominąć, ale dla mnie wydaje się trochę mdłe bez niego.
- Można użyć oliwy z oliwek, jeśli nie przeszkadza ci jej specyficzny aromat. Lub nawet masło, jeśli nie jest to post i nie przeszkadzają ci nabiał.
- Zioła można zmieniać: kolendra, oregano lub nawet świeża bazylia, jeśli nie masz koperku ani pietruszki.
Wariacje:
- Jeśli masz ochotę na coś bardziej sycącego, wrzuć na grzyby na końcu pokruszone tofu lub nawet trochę polenty obok.
- Możesz dodać także drobno pokrojoną paprykę kapia, razem z grzybami, dla słodkawego smaku.
- Jeśli nie jesteś na diecie postnej, pod koniec możesz zetrzeć trochę twardego sera na wierzch (parmezan, jeśli masz).
Podanie:
- Pasują do wszystkiego: kładę je na kromkach tostowego chleba, jak bruschetty. Są doskonałe jako dodatek do pieczonych ziemniaków, pilawu lub mięsa z grilla.
- Jeśli masz ochotę na coś bardziej interesującego, możesz użyć ich jako nadzienia do słonych naleśników, albo jako topping na domowej pizzy.
- Do picia dobrze pasuje białe wino wytrawne, ale także zimna lemoniada lub nawet lekkie piwo.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy mogę użyć innego rodzaju grzybów niż pieczarki?
Tak, można użyć boczniaków lub borowików, jeśli masz szczęście je znaleźć. Tylko dostosuj czas gotowania, bo niektóre gotują się szybciej, inne wolniej.
2. Co zrobić, jeśli po gotowaniu zostały mi surowe grzyby?
Albo pokroiłeś plastry zbyt grubo, albo nie mieszałeś ich wystarczająco. Pozwól im jeszcze kilka minut na małym ogniu i z cierpliwością. Jeśli nadal się nie robią, może ogień nie był wystarczająco mocny na początku.
3. Czy muszę używać obu ziół?
Nie, jeśli nie masz koperku ani pietruszki, możesz użyć tylko jednego. Lub jakiejkolwiek świeżej zieleniny, którą masz w domu, nawet drobno pokrojonej zielonej cebuli na końcu.
4. Czy mogę zrobić ten przepis w piekarniku?
Tak, ale tekstura będzie nieco inna, bardziej zbliżona do pieczonych grzybów niż duszonych. Musisz użyć głębszej blachy i wymieszać w połowie czasu, w temperaturze 180-200°C przez około 25 minut.
5. Czy mogę je przygotować wcześniej i podgrzać następnego dnia?
Tak, dobrze przechowują się w lodówce przez 2-3 dni, szybko podgrzewają się na patelni lub nawet w mikrofalówce, ale ich tekstura staje się nieco bardziej miękka.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jedna porcja grzybów przygotowanych w ten sposób ma około 110-120 kcal, jeśli nie przesadzasz z olejem. To przepis z niską zawartością węglowodanów, umiarkowaną ilością białka (około 7-8g na porcję, ponieważ grzyby, choć się nie wydaje, mają też białko), prawie zero cukru. Olej dodaje trochę tłuszczu (prawie 6g/porcję), ale jeśli użyjesz mniej, zmniejsza się także kaloryczność. Nie zawiera glutenu, nie zawiera nabiału, jeśli przestrzegasz przepisu, więc nadaje się do wielu diet. Dodatkowo: błonnik, witaminy z grzybów, przeciwutleniacze z ziół i ogólnie łatwostrawne danie, zwłaszcza jeśli nie dodasz zbyt dużo czosnku.
Jak przechowywać i podgrzewać
Jeśli zostaną, wkładam resztę do pojemnika z pokrywką i trzymam w lodówce, wytrzymują około 2-3 dni bez problemu. Szybko podgrzewam na patelni, na małym ogniu, z łyżką wody, żeby się nie przypaliły ani nie wyschły. W mikrofalówce nie wychodzi tak dobrze, ale jeśli się śpieszysz, da się. Nie polecam mrożenia, tekstura staje się wodnista i traci cały urok. Jeśli chcesz je zabrać ze sobą, możesz włożyć je do słoika z pokrywką i dobrze je podgrzać w biurze. To wszystko, nie są wymagające w przechowywaniu, tylko nie zostawiaj ich w cieple, bo psują się dość szybko.
Całość zajmuje około 35 minut, z czego około 10 minut to tylko stanie przy kuchence i mieszanie – tak to u mnie działa, jeśli zostawisz je bez nadzoru, przyklejają się lub przypalają. Wystarcza to na 3-4 porządne porcje, w zależności od tego, jak bardzo chcesz się najeść lub czy masz coś do jedzenia obok. To przepis dla każdego, nawet dla tych, którzy nie mają cierpliwości do gotowania – nie sądzę, żeby można było poważnie się pomylić, jeśli przestrzegasz kolejności kroków.
Składniki:
1 kg grzybów pieczarek (jak najświeższe, bo inaczej puszczają za dużo wody i wychodzą rozmokłe – nie da się używać starych i miękkich grzybów, próbowałem, nie wychodzi dobry smak)
50 ml oleju (ja używam oleju słonecznikowego, może być też oliwa, ale dla mnie jest zbyt aromatyczna do grzybów)
5 ząbków czosnku (ani za małe, ani za duże – ich rolą jest nadanie smaku, a nie przykrycie wszystkiego)
Pęczek koperku i pęczek pietruszki (dodaję na końcu, dla świeżości – jeśli masz tylko jeden z nich, też będzie dobrze)
Sól i pieprz do smaku (dodajesz na oko, ale nie przesadzaj z solą, bo grzyby dobrze wchłaniają)
Sposób przygotowania:
1. Na początku zajmuję się grzybami. Nie tracę czasu na obieranie skórki z kapelusza, wydaje mi się to niepotrzebne. Po prostu dokładnie je myję pod zimną wodą, używając gąbki do naczyń, szczególnie przy nóżkach i w zakamarkach, bo tam zbiera się ziemia. Jeśli widzisz bardzo brudny lub uszkodzony grzyb, możesz go oczyścić nożem, ale nie przesadzaj. Po umyciu zostawiam je na sitku, żeby ociekły.
2. Kroję je w plastry, ani za grube, ani za cienkie – powiedzmy około pół palca. Jeśli pokroisz je zbyt cienko, znikną podczas gotowania; jeśli będą zbyt grube, nie będą się dobrze gotować i pozostaną mdłe w środku.
3. Wstawiam dużą patelnię na ogień (u mnie najlepiej sprawdza się patelnia nieprzywierająca, bo się nie przyklejają), wlewam olej i czekam, aż się trochę rozgrzeje. Ważne, żeby olej nie był zimny, ale też nie wrzał, bo wtedy czosnek się od razu przypali.
4. Rozgniatam czosnek ostrą stroną noża, nie siekam go bardzo drobno – tylko na tyle, żeby uwolnił swój aromat. Wrzuć czosnek na rozgrzany olej, zostaw na 20-30 sekund, ciągle mieszając, żeby się nie przypalił. Jeśli szybko nabierze koloru, zdejmuję patelnię z ognia, żeby nie nabrał gorzkiego smaku.
5. Wrzucam grzyby na patelnię, na początku wydaje się, że się nie mieszczą, ale i tak puszczają wodę i znacznie zmniejszają objętość. Dobrze mieszam, żeby wszystkie plastry pokryły się olejem i czosnkiem.
6. Teraz przychodzi część, w której wielu popełnia błąd: nie przykrywam. Wiele osób przykrywa i wychodzi im wodnisty gulasz, bez smaku. Zostawiam odkryte, na średnim ogniu, i mieszam co 3-4 minuty. Grzyby puszczają dużo wody, więc nie martw się, jeśli na początku wydaje ci się, że zrobiłeś zupę.
7. Od czasu do czasu przestawiam patelnię, żeby się nie przyklejały. Po 10-15 minutach płyn zaczyna poważnie odparowywać. Kiedy widzisz, że prawie cały płyn wyparował, wtedy dodaj sól i pieprz. Jeśli dodasz sól za wcześnie, grzyby puszczą jeszcze więcej wody i będą rozmokłe.
8. Kiedy grzyby nie mają już płynu na dnie patelni, próbuję jednego – jeśli wydaje się mdły, możesz dodać jeszcze szczyptę soli lub pieprzu. Drobno kroję koperek i pietruszkę, wrzucam na grzyby, mieszam raz jeszcze i wyłączam ogień. Zioła zawsze dodaje się na końcu, w przeciwnym razie tracą smak.
9. Zostawiam na minutę-dwie, tylko żeby trochę odpoczęły i aromaty się połączyły. Nawet teraz nie przykrywam, bo się zaparzą i stracą tę fajną teksturę.
Dlaczego często robię te grzyby? Szczerze mówiąc, bo wydają mi się jednymi z najłatwiejszych i najszybszych rzeczy do zrobienia, gdy nie mam ochoty na skomplikowane gotowanie. Pasują do postu, a także jako dodatek do wszystkiego – od ziemniaków po mięso. Poza tym są dość tanie i nie robią zbyt wiele bałaganu. Lubię to także dlatego, że można z nimi dużo kombinować: jeśli nie masz koperku, dodaj tylko pietruszkę; jeśli masz inne zioła w lodówce, też będą dobre. To taki przepis, w którym nie można się pomylić, jeśli przestrzegasz małych szczegółów.
Porady, wariacje i pomysły na podanie
Porady:
- Nie używaj starych grzybów z brązowymi plamami lub miękkich, nie mają ani smaku, ani tekstury.
- Sól dodawaj pod koniec, nie na początku, bo w przeciwnym razie masz zupę grzybową, a nie duszone grzyby.
- Nie gotuj na dużym ogniu przez cały czas, przypalą się od spodu i pozostaną surowe na górze. Potrzeba cierpliwości, średni ogień jest idealny.
- Jeśli dodasz za dużo czosnku, może stać się trudne do jedzenia. Lepiej dodać na końcu, jeśli chcesz mocniejszego smaku.
- Nie przykrywaj! Dusisz je, a nie gotujesz.
Zamienniki:
- Jeśli chcesz wersję bez oleju, możesz na początku użyć kilku łyżek wody, ale tekstura nie będzie tak dobra.
- Dla wersji bez czosnku (jeśli masz problemy z żołądkiem), możesz go pominąć, ale dla mnie wydaje się trochę mdłe bez niego.
- Można użyć oliwy z oliwek, jeśli nie przeszkadza ci jej specyficzny aromat. Lub nawet masło, jeśli nie jest to post i nie przeszkadzają ci nabiał.
- Zioła można zmieniać: kolendra, oregano lub nawet świeża bazylia, jeśli nie masz koperku ani pietruszki.
Wariacje:
- Jeśli masz ochotę na coś bardziej sycącego, wrzuć na grzyby na końcu pokruszone tofu lub nawet trochę polenty obok.
- Możesz dodać także drobno pokrojoną paprykę kapia, razem z grzybami, dla słodkawego smaku.
- Jeśli nie jesteś na diecie postnej, pod koniec możesz zetrzeć trochę twardego sera na wierzch (parmezan, jeśli masz).
Podanie:
- Pasują do wszystkiego: kładę je na kromkach tostowego chleba, jak bruschetty. Są doskonałe jako dodatek do pieczonych ziemniaków, pilawu lub mięsa z grilla.
- Jeśli masz ochotę na coś bardziej interesującego, możesz użyć ich jako nadzienia do słonych naleśników, albo jako topping na domowej pizzy.
- Do picia dobrze pasuje białe wino wytrawne, ale także zimna lemoniada lub nawet lekkie piwo.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy mogę użyć innego rodzaju grzybów niż pieczarki?
Tak, można użyć boczniaków lub borowików, jeśli masz szczęście je znaleźć. Tylko dostosuj czas gotowania, bo niektóre gotują się szybciej, inne wolniej.
2. Co zrobić, jeśli po gotowaniu zostały mi surowe grzyby?
Albo pokroiłeś plastry zbyt grubo, albo nie mieszałeś ich wystarczająco. Pozwól im jeszcze kilka minut na małym ogniu i z cierpliwością. Jeśli nadal się nie robią, może ogień nie był wystarczająco mocny na początku.
3. Czy muszę używać obu ziół?
Nie, jeśli nie masz koperku ani pietruszki, możesz użyć tylko jednego. Lub jakiejkolwiek świeżej zieleniny, którą masz w domu, nawet drobno pokrojonej zielonej cebuli na końcu.
4. Czy mogę zrobić ten przepis w piekarniku?
Tak, ale tekstura będzie nieco inna, bardziej zbliżona do pieczonych grzybów niż duszonych. Musisz użyć głębszej blachy i wymieszać w połowie czasu, w temperaturze 180-200°C przez około 25 minut.
5. Czy mogę je przygotować wcześniej i podgrzać następnego dnia?
Tak, dobrze przechowują się w lodówce przez 2-3 dni, szybko podgrzewają się na patelni lub nawet w mikrofalówce, ale ich tekstura staje się nieco bardziej miękka.
Wartości odżywcze (przybliżone)
Jedna porcja grzybów przygotowanych w ten sposób ma około 110-120 kcal, jeśli nie przesadzasz z olejem. To przepis z niską zawartością węglowodanów, umiarkowaną ilością białka (około 7-8g na porcję, ponieważ grzyby, choć się nie wydaje, mają też białko), prawie zero cukru. Olej dodaje trochę tłuszczu (prawie 6g/porcję), ale jeśli użyjesz mniej, zmniejsza się także kaloryczność. Nie zawiera glutenu, nie zawiera nabiału, jeśli przestrzegasz przepisu, więc nadaje się do wielu diet. Dodatkowo: błonnik, witaminy z grzybów, przeciwutleniacze z ziół i ogólnie łatwostrawne danie, zwłaszcza jeśli nie dodasz zbyt dużo czosnku.
Jak przechowywać i podgrzewać
Jeśli zostaną, wkładam resztę do pojemnika z pokrywką i trzymam w lodówce, wytrzymują około 2-3 dni bez problemu. Szybko podgrzewam na patelni, na małym ogniu, z łyżką wody, żeby się nie przypaliły ani nie wyschły. W mikrofalówce nie wychodzi tak dobrze, ale jeśli się śpieszysz, da się. Nie polecam mrożenia, tekstura staje się wodnista i traci cały urok. Jeśli chcesz je zabrać ze sobą, możesz włożyć je do słoika z pokrywką i dobrze je podgrzać w biurze. To wszystko, nie są wymagające w przechowywaniu, tylko nie zostawiaj ich w cieple, bo psują się dość szybko.
Składniki
pieczarki 1 kg 50 ml oleju 5 ząbków czosnku koper i pietruszka sól i pieprz