Pikantny - Sałatka z kalafiora, brokułów i grzybów od Mirona K. - Przepisy Recipia
Pierwszy raz, kiedy zrobiłem tę sałatkę, zostawiłem kalafior za długo na ogniu i stał się papką. Naprawdę go wyrzuciłem i pomyślałem, że więcej nie spróbuję, ale za drugim razem złapałem sztuczkę z parowaniem i nie zamienił się w kapustę. Nie mówię, że to ja wynalazłem tę kombinację, ale u mnie w domu jest na porządku dziennym, zwłaszcza gdy zostają mi końcówki grzybów z innego przepisu lub znajdę brokuły w promocji. Powstaje danie, które mogę jeść zarówno na ciepło, jak i na zimno, a nie narzekam, że jest pozbawione smaku jak wiele innych sałatek z gotowanych warzyw. Poza tym, nie robi bałaganu i nie zajmuje dużo czasu, chociaż tak to wygląda.

Czas przygotowania u mnie nie przekracza 40-45 minut, łącznie z krojeniem, myciem, staniem przy kuchence i mieszaniem. Jeśli pracujesz szybko i masz dobry garnek z pokrywką, idzie jeszcze szybciej, ale nikt nie stoi z zegarkiem. Z poniższych ilości wychodzi około jednej dużej miski sałatki, myślę, że to około 4 dużych porcji, maksymalnie 5, jeśli nikt nie je jak szalony. Nic skomplikowanego, trzeba tylko mieć cierpliwość, żeby ich za bardzo nie rozgotować. Nawet początkujący bez chęci sobie poradzi, przysięgam.

Składniki:
Kalafior – 300g. Wystarczająco, żeby nie bolał brzuch, ale żeby go czuć. Dobrze go myję, a potem łamię na różyczki wielkości orzecha, ani za małe, ani za duże.
Brokuły – 300g. Działa na tej samej zasadzie co kalafior – mycie, łamanie na kawałki, nie robię z nich papki od razu.
Końcówki grzybów – 300g. Ja zbieram końcówki z innych dań, ale jeśli ich nie masz, mogą być też całe grzyby pokrojone w kostkę. Lekko je gotuję, żeby nie były surowe, ale też nie rozgotowane. Daje to rodzaj mięsistej konsystencji.
Cebula żółta – jedna mała. Pokrojona na małe kawałki, żeby nie było dużych kawałków w sałatce, tylko żeby dodała trochę słodyczy.
Czosnek – 3-4 ząbki. Zawsze go dodaję, nie za dużo, tylko tyle, żeby lekko pachniało. Bez niego nie wydaje mi się pełne.
Sól jodowana – do smaku. Dodaję na początku, bo pomaga wyciągnąć wodę.
Świeżo mielony czarny pieprz. Nie oszczędzaj, dobrze pasuje do tych warzyw.
Oliwa z oliwek – 2 łyżki, na końcu. Nie robię kąpieli w oliwie, tylko tyle, żeby wszystko się połączyło i błyszczało.
Ocet jabłkowy z miodem – 1-2 łyżki. Wydaje mi się, że daje łagodniejszą kwasowość niż zwykły ocet. Jeśli go nie masz, może być też trochę soku z cytryny, ale to nie to samo.
Suszone przyprawy (opcjonalnie): ja dodałem szczyptę tymianku, ale każdy może dodać co ma w szafce, byleby nie zdominowało smaku warzyw.

Sposób przygotowania:
1. Myję kalafior i brokuły pod zimną wodą. Odcedzam, łamię na różyczki – ani za małe, ani żeby wyglądały jak do gołąbków.
2. Najpierw wkładam kalafior do garnka z pokrywką, który mogę postawić bezpośrednio na ogniu. Używam garnka ze stali nierdzewnej z grubym dnem, ale każda patelnia z pokrywką się nada. Dodaję sól, pieprz i szczyptę przypraw. Nie dodaję wody, tylko to, co zostaje na warzywach po myciu.
3. Przykrywam garnek, ustawiam ogień na dużą moc na 8-10 minut, aż zobaczę, że zaczyna się lekko gotować na parze. Potem wyłączam ogień i zostawiam na parze na około 25 minut. Jeśli masz inny typ garnka lub boisz się, że kalafior wyschnie, możesz dodać łyżkę-dwie wody, ale nie więcej.
4. Postępuję tak samo z brokułami. Jeśli się spieszy, albo nie chce mi się myć dwóch garnków, wrzucam kalafior i brokuły razem, ale najpierw dodaję kalafior, a po 3-4 minutach dodaję brokuły, żeby się nie rozgotowały.
5. W międzyczasie wkładam końcówki grzybów do małego garnka, zalewam wodą i gotuję krótko, przez około 4-5 minut, żeby nie były surowe, ale żeby pozostały jędrne. Odcedzam, zostawiam do ostygnięcia.
6. W małym robocie kuchennym (mam coś taniego od Heiner) wkładam cebulę, obrany czosnek i końcówki grzybów. Siekam wszystko dość drobno, ale nie chcę pasty.
7. Kiedy kalafior i brokuły są gotowe, zostawiam je na chwilę do ostygnięcia, a potem wrzucam do dużej miski. Dodaję mieszankę grzybów, cebuli i czosnku.
8. Mieszam ręką lub dużą łyżką, dodaję sól, jeśli to konieczne, oliwę z oliwek, a na końcu ocet jabłkowy z miodem. Uważam, żeby nie zrobić papki, tylko żeby smaki się połączyły.
9. Próbuję i ewentualnie doprawiam solą, pieprzem lub kwasowością. Jeśli nie czuję wystarczającej świeżości, dodaję trochę zieleniny na końcu, posiekany natka pietruszki to mój ulubiony wybór.
10. Można jeść od razu, na ciepło, lub zostawić w lodówce na około godzinę, żeby smaki się przegryzły – wychodzi lepiej, ale nie zawsze ma czas na czekanie.

Dlaczego wciąż robię tę kombinację? Po pierwsze, jest łatwa, nie czuję się po niej jak balon, i mogę ją zabrać na wynos. Nikt nie narzeka, że nie ma smaku, bo smaki grzybów z czosnkiem naprawdę są wyczuwalne. Dobrze sprawdza się jako przekąska lub nawet danie główne, jeśli chcesz czegoś lżejszego. I bądźmy szczerzy, za każdym razem, gdy zostają mi końcówki grzybów, nie mogę ich wyrzucić.

Wskazówki, wariacje i pomysły na podanie

Praktyczne wskazówki:
- Nie gotuj kalafiora i brokułów w dużej ilości wody, bo stracą cały smak i zostaną tylko włókna. Najlepiej na parze, z dobrą pokrywką.
- Nie siekaj warzyw zbyt drobno, bo po wymieszaniu i tak się rozpadną.
- Jeśli masz zbyt mocny robot kuchenny, daj tylko kilka pulsów, nie chcesz zrobić hummusu.
- Nie wylewaj wody, w której gotowałeś końcówki grzybów – jeśli robisz zupę, może być bazą.
- Niektórzy omijają czosnek z obawy przed zapachem, ale bez niego traci połowę swojego uroku.

Zamienniki i adaptacje:
- Jeśli nie masz brokułów, możesz użyć tylko kalafiora, lub odwrotnie, ale wtedy kombinacja nie jest już tak interesująca.
- Dla wersji bez czosnku, możesz dodać cebulę dymkę, która jest łagodniejsza.
- Jeśli nie masz końcówek grzybów, mogą być świeże grzyby pokrojone w kostkę i lekko podsmażone.
- Dla wersji wegańskiej, upewnij się, że ocet jabłkowy z miodem jest prosty lub użyj tylko soku z cytryny.
- Bezglutenowa jest z definicji, nie trzeba nic zmieniać.

Wariacje:
- Możesz dodać drobno posiekane orzechy, dla tekstury.
- Trochę startego sera feta na wierzchu, jeśli nie trzymasz diety.
- Garść koperku, jeśli lubisz, całkowicie zmienia atmosferę.
- Dla czegoś bardziej „sycącego”, dodaj ugotowaną soczewicę lub ciecierzycę.

Pomysły na podanie:
- Jako danie główne, z kromką tostowanego chleba pełnoziarnistego.
- Obok pieczonej ryby, pasuje idealnie.
- W biurze, bo nie psuje się szybko i nie ma nieprzyjemnego zapachu.
- Jako dodatek do pieczonego indyka lub kurczaka, jeśli masz gości.

Często zadawane pytania

Czy mogę użyć mrożonych warzyw?
Tak, można bez problemu, tylko dobrze je rozmroź i nie gotuj za długo, bo inaczej zrobią się papką.

Czy mogę zostawić sałatkę na dzień następny?
Tak, a nawet smakuje lepiej drugiego dnia, tylko wymieszaj ją ponownie przed podaniem, bo zostawia trochę soku na dnie.

Co mogę użyć zamiast octu jabłkowego z miodem?
Sok z cytryny lub każdy łagodny ocet, nawet trochę soku z limonki, jeśli masz. Unikaj czerwonego wina, bo jest zbyt agresywne.

Co robić, jeśli nie mam robota kuchennego?
Siekać wszystko nożem tak drobno, jak tylko potrafisz, nie stresuj się. Jest to bardziej pracochłonne, ale i tak wychodzi dobrze.

Jak sprawić, żeby warzywa nie były rozgotowane?
Nie gotuj ich za długo. Lepiej zostawić je lekko al dente, nawet jeśli wydaje się, że są trochę surowe, po dodaniu oliwy i octu i tak się zmiękną.

Czy mogę dodać inne warzywa?
Tak, ale nie wszystko – starta marchewka pasuje, papryka nie za bardzo, bo dziwnie smakuje w tej kombinacji.

Wartości odżywcze (przybliżone)

Ta sałatka nie przytyje, jeśli nie zalejesz jej oliwą. Jedna porcja ma około 120-140 kcal, głównie z warzyw i trochę zdrowych tłuszczy z oliwy z oliwek. Białko – około 4-5g na porcję, więcej, jeśli dodasz dużo grzybów. Węglowodany nie są liczne, powiedzmy maksymalnie 10-12g na porcję, w zależności od tego, ile cebuli i brokułów dodałeś. Tłuszcze poniżej 8g. Jest super w porządku dla tych, którzy są na diecie, ma dużo błonnika i żaden składnik nie obciąża żołądka. Jeśli dodasz jeszcze trochę orzechów lub sera, to trochę zwiększy kaloryczność, ale nadal pozostaje w strefie „zdrowego”. Poza tym ma witaminy, które znajdziesz w brokułach i kalafiorze (C, K, B6), trochę żelaza z grzybów, a nawet wapnia.

Jak przechowywać i podgrzewać

W zamkniętym pojemniku w lodówce spokojnie stoi 2-3 dni. Nie zmienia smaku, tylko staje się bardziej aromatyczna. Jeśli chcesz jeść na ciepło, nie wkładaj do mikrofalówki, bo warzywa zmiękną za bardzo. Lepiej zostawić w temperaturze pokojowej lub podgrzać przez minutę na parze, jeśli możesz. Dobrze smakuje też na zimno, więc nie musisz jej podgrzewać. Jeśli zostawiła za dużo soku na dnie, odcedź przed podaniem i ewentualnie dodaj kroplę oliwy lub świeżego octu. Nigdy nie zdarzyło mi się trzymać jej dłużej niż dwa dni, bo szybko znika.

Składniki

kalafior około 300 g, brokuł około 300 g, łodygi grzybów około 300 g, sól jodowana, 1 mała cebula żółta, 3-4 ząbki czosnku, oliwa z oliwek, ocet jabłkowy z miodem.

Tagi

Pikantny - Sałatka z kalafiora, brokułów i grzybów od Mirona K. - Przepisy Recipia

Kategorie