Sezon - Słodka kapusta na post od Robertina F. - Przepisy Recipia
Pierwszy raz, kiedy robiłem tę kapustę, prawie wyłączyłem kuchenkę, zanim dodałem bulion. Spieszyłem się, ciągle spoglądałem na zegar, a potem, gdy spróbowałem... wydawało się, że czegoś brakuje, ale nie mogłem dokładnie określić, co to jest. Po dwóch łyżkach przypomniałem sobie i dodałem bulion na końcu, drżącą ręką, bo bałem się, że wszystko zepsuję. Od tamtej pory zawsze sprawdzam dwa razy, żeby nie zapomnieć żadnego kroku. W każdym razie, lubię tę kapustę, bo nie jest wymyślna, nie ma podejrzanych składników i to danie, które nadaje się zarówno na lunch, jak i na kolację, a nawet na zimno, następnego dnia, jeśli coś zostanie. Nie zdziw się, jeśli wyciągniesz garnek na stół, a ktoś poprosi o jeszcze jedną porcję, mimo że powiedział, że nie jest fanem kapusty.

Szybko podam kilka szczegółów, żeby nie tracić czasu na planowanie. Z dwóch średnich kapust (około 1,5 kg łącznie) i dwóch cebul wychodzi dobry garnek na 6-8 porcji. Jeśli jesteście głodni, może tylko 5. Czas pracy? Z krojeniem, obieraniem i myciem to około godziny. Trudność? Szczerze mówiąc, nie jest trudno, ale trzeba mieszać i mieć trochę cierpliwości. Nie zrobi się sama, jeśli zapomnisz o niej na ogniu.

Robię tę kapustę dość często, ponieważ przede wszystkim jest tania, a składniki prawie zawsze mam w domu. A jeśli trafię na dobrą, chrupiącą kapustę, przysięgam, że się nie nasycę. Nie mogę się powstrzymać, nawet jeśli robię podwójną porcję, bo i tak nie starcza na więcej niż dwa dni. Poza tym pasuje do wszystkiego, nawet z pieczywem tostowym, na post, na słodko, nie ma znaczenia. Myślę, że gdzieś jest też ten komfort wiedzenia, co się je i poczucia prostego smaku, bez zbędnych sztuczek.

1. Pierwsza rzecz, lubię obierać cebulę i kroić ją drobno. Zwykle używam dwóch dużych cebul, a nawet trzech, jeśli są mniejsze. Nie oszczędzam na cebuli, bo dodaje słodyczy. Podsmażam ją na patelni (lub w wyższej rondlu) z około 100 ml oleju, nie mierzę, wlewam, aż wydaje się, że cebula lekko pływa. Ogień średni. Mam cierpliwość, nie podkręcam ognia, bo się przypali, zczernieje i cały smak zniknie. Cebula powinna zmięknąć, nabrać żółto-złotego koloru, ale nie powinna być mocno smażona. Zdarzyło mi się zapomnieć rondla na ogniu i jadłem kapustę z przypaloną cebulą na brzegach, nie jest źle, ale lepsza wychodzi tak, żółta.

2. Podczas gdy cebula bulgocze, zajmuję się kapustą. Myję ją, usuwam zewnętrzne liście (jeśli są brzydkie lub twarde), potem kroję na pół i dużym nożem siekam dość cienko, nie tak jak makaron, ale tak, żeby nie zostały grube kawałki. Niektórzy wkładają kapustę do robota kuchennego lub na tarkę, ale uważam, że lepiej jest pokroić ją nożem – ma bardziej naturalną teksturę. Nie zapomnij wyrzucić tej grubej części z środka, głąba. Jeśli kapusta jest zbyt twarda, trochę ją ugniatam z solą, ale szczerze mówiąc, nie zawsze mam na to ochotę i nie zauważyłem dużej różnicy.

3. Kiedy cebula jest gotowa, wrzucam całą kapustę do rondla. Nie przerażaj się, jeśli na początku wydaje się, że jest jej za dużo, zmniejszy się w miarę gotowania. Mieszam dużą drewnianą łyżką, żeby dobrze pokryła się olejem i cebulą, potem wlewam około 200 ml wody, tak na oko – wystarczająco, żeby nie była zbyt sucha, ale też nie pływała. Zakrywam pokrywką, zmniejszam ogień na mały do średniego i co około 10 minut podnoszę pokrywkę i mieszam znowu. Staram się o niej nie zapomnieć, w przeciwnym razie przywiera do dna. Gotuje się około 30-35 minut, ale to zależy od kapusty, czasami potrzeba więcej, czasami mniej.

4. Kiedy kapusta zmięknie (sprawdzam i smakuję, żeby nie była twarda między zębami), dodaję sól – na początku nie za dużo, bo kapusta łatwo się solą. Potem dodaję dwie łyżki bulionu (możesz dodać więcej, jeśli lubisz, żeby była bardziej kolorowa lub kwaśniejsza), dobrze mieszam i jeszcze gotuję przez 5-10 minut. Jeśli chcesz, żeby była gęstsza, zdejmij pokrywkę i pozwól, żeby odparowała. Po wyłączeniu ognia dodaję świeży koperek (lub suszony, jeśli nie masz) – około dwóch łyżek, lub ile lubisz. Niektórzy nie znoszą koperku, ja go lubię, ale można też bez niego. Imbir jest opcjonalny, ale jeśli masz świeży korzeń, zetrzyj kawałek wielkości paznokcia i dodaj na końcu, doda lekko pikantnego i aromatycznego smaku. Nie dodawaj go na początku, bo smak zniknie.

5. Na koniec jeszcze raz próbuję, żeby sprawdzić, czy jest wystarczająco słona, a jeśli trzeba, dodaję szczyptę pieprzu lub kroplę surowego oleju na wierzch, tak zwykle robię. Jeśli chcesz, możesz dodać trochę octu na końcu, jeśli lubisz bardziej kwaśne, ale nie jest to konieczne.

Moja główna rada? Nie przyspieszaj ognia, żeby „szybciej się gotowało”, bo kapusta zostanie twarda i nie skarmelizuje się ładnie. I nie zapomnij ciągle mieszać, żeby jej nie przypalić. Jeśli chcesz, żeby pasowała do czegoś innego, idealnie komponuje się z kawałkiem polenty, ale jadłem ją też z puree ziemniaczanym lub nawet z gotowanym ryżem. Na post można podać również sałatkę z pomidorów z zieloną cebulą i odrobiną ostrej papryki, jeśli masz odwagę.

Jeśli chcesz coś zmienić, próbowałem też z odrobiną wędzonej papryki (dodaje specjalnego smaku) lub z małą marchewką startą na tarce, dodaną do cebuli. Niektórzy dodają trochę selera, ale u mnie to nie zadziałało, wydaje mi się, że zbyt mocno zmienia smak. Dla tych, którzy chcą intensywniejszego smaku, dwie liście laurowe dodane razem z wodą świetnie się sprawdzają, ale nie zapomnij ich wyjąć na końcu.

Raz próbowałem zastąpić bulion świeżymi pomidorami pokrojonymi w kostkę (kilka, żeby dały sok), ale nie ma tego samego smaku, musisz je dłużej gotować i nie wychodzi tak bogaty kolor. Mimo to, jeśli nie masz bulionu, to jest to w porządku. Inna opcja – możesz użyć młodej kapusty (na wiosnę) lub nawet czerwonej kapusty (wychodzi słodsza i chrupiąca, ale jest twardsza w gotowaniu).

Najbardziej lubię tę kapustę z ciepłą polentą lub z pieczywem tostowym. Pasuje też z porcją puree ziemniaczanego lub nawet z prostym pilawem, jeśli masz ochotę na dwa dodatki. Znam ludzi, którzy jedzą ją obok duszonych grzybów lub z fasolą. A jeśli nie przestrzegasz postu, możesz dodać łyżkę śmietany na wierzch lub starty ser.

Pytania, które często otrzymywałem od przyjaciół i rodziny, oraz moje odpowiedzi, jak najjaśniej:

Ile czasu powinna gotować się kapusta? Około 30-35 minut, ale to zależy od grubości pasków i od tego, jak stara jest kapusta. Jeśli to młoda kapusta, może być gotowa szybciej. Ja próbuję po około 25 minutach i sprawdzam.

Czy można zrobić bez bulionu? Tak, jeśli nie chcesz bulionu lub go nie masz, możesz dodać świeże pomidory, ale wyjdzie bardziej kwaśna i „lekka” w kolorze. Możesz też całkowicie pominąć, tylko z cebulą i koperkiem, dla jeszcze prostszej kapusty.

Czy mogę dodać czosnek? Próbowałem, ale nie za bardzo pasuje do reszty składników według mojego gustu. Jeśli chcesz, dodaj tylko jeden ząbek, drobno posiekany, na końcu.

Jeśli nie mam koperku? Może być i bez niego. Możesz dodać posiekany pietruszkę, ale nie ma dokładnie tego samego smaku. Jednak nie ma tragedii, nie rezygnuj z przepisu z tego powodu.

Czy można zamrozić? Tak, wkładałem resztki do zamrażarki i dobrze się przechowały. Nie ma już dokładnie tej samej tekstury po rozmrożeniu, staje się trochę bardziej miękka, ale jeśli dobrze podgrzejesz na ogniu z odrobiną oleju, jest w porządku.

Jeśli nie mam imbiru? Możesz go pominąć, nie jest niezbędny. To tylko mój kaprys, zacząłem go dodawać, gdy odkryłem, że dodaje lekko świeżości, ale nigdy nie jest zbyt dużo, żeby kapusta postna nie smakowała jak azjatycka zupa.

Jest to danie postne, ale nadaje się też dla reszty rodziny? Tak, robię je również, gdy nie przestrzegam postu i nikt nie odczuwa braku mięsa. Niektórzy jednak proszą o kiełbasy obok, cóż, każdy ma swoje pragnienia.

Co zrobić, jeśli jest za słona? Jeśli dodałeś za dużo soli, dodaj szklankę wody i gotuj dalej odkryte, żeby trochę odparowała, lub dodaj garść surowej kapusty (jeśli masz jeszcze). Możesz też dodać łyżkę puree ziemniaczanego do gotowanej kapusty, wchłonie sól.

Wartości odżywcze (krótko, ale jasno): sama kapusta jest bardzo niskokaloryczna, ma około 30 kcal na 100 gramów, a cebula dodaje trochę naturalnych cukrów i około 30-40 kcal na 100 gramów. Olej to ten, który podnosi całkowitą wartość, więc z normalnej porcji (powiedzmy 250-300g) masz gdzieś 180-220 kcal, w zależności od ilości oleju. Białka jest mało (około 2g/porcja), dużo błonnika (świetne dla trawienia), węglowodany to około 10-12g, tłuszcze 10-12g z oleju, reszta to woda. To lekkie danie, dobre na post, nie czujesz się ciężko po jedzeniu, ale dobrze zaspokaja głód, ponieważ błonnik syci. Jeśli chcesz jeszcze lżej, zmniejsz olej, ale nie eliminuj go całkowicie, bo kapusta zostanie sucha i bez smaku. Dla tych, którzy trzymają dietę niskokaloryczną, to jedna z najlepszych opcji.

Jak przechowywać i podgrzewać? Trzymam ją w lodówce w plastikowym pojemniku z pokrywką (lub w przykrytym garnku) do 4 dni, bez problemów. Żeby ją podgrzać, wkładam porcję na patelnię z łyżeczką oleju lub wody i mieszam, na małym ogniu. Jeśli podgrzewasz w mikrofalówce, przykryj pokrywką, żeby nie rozlała się wszędzie. Przyznaję, jadłem ją też na zimno, prosto z lodówki, i nie jest wcale zła.

Składniki (w kolejności, w jakiej je używam i co robi każdy):

świeża kapusta – baza, daje objętość, teksturę i błonnik; im bardziej chrupiąca, tym lepsza
cebula – dodaje słodyczy i bogatego smaku po wolnym smażeniu
olej – zmiękcza kapustę, pomaga wrumienić cebulę, łączy wszystko
bulion – dla koloru i lekko kwaśnego smaku, sprawia, że wszystko jest bogatsze
koper – dla świeżego aromatu, daje poczucie żywej zieleniny, ale nie jest konieczny, jeśli go nie lubisz
imbir – opcjonalny, lekko świeży i delikatnie pikantny akcent
woda – pomaga w gotowaniu kapusty i zapobiega przywieraniu do dna
sól – wydobywa smak, ale nie dodawaj za dużo na początku, lepiej dostosować w trakcie

Składniki

2 wersy, 2 cebule, imbir, koper, 2 łyżki bulionu, sól, 100 ml oleju, sól

Tagi

Sezon - Słodka kapusta na post od Robertina F. - Przepisy Recipia

Kategorie