Przystawki - Pieczeni brokuły i kalafior od Didina O. - Przepisy Recipia
Zdarzyło mi się to po raz pierwszy, kiedy nalałem za dużo zupy na brokuły i kalafior. Nie wiem, czy komuś się to jeszcze przydarzyło, ale u mnie wyszła raczej potrawka niż warzywa zapiekane, więc nauczyłem się na bieżąco. W międzyczasie próbowałem jeszcze ze trzy razy i doszedłem do wersji, która mi bardzo odpowiada. Nie ma zbyt dużo pracy, nie denerwujesz się z patelnią, dobrze pasuje jako dodatek lub nawet samodzielne danie, jeśli chcesz czegoś lżejszego.

Całość trwa około 15 minut na przygotowanie warzyw, a potem około 35 w piekarniku. Uważam, że to porcja dla czterech osób, ale jeśli są bardziej głodni lub masz coś jeszcze na stole, to spokojnie wystarczy dla pięciu. To nie jest skomplikowane – wystarczy tylko trochę uważać, żeby nie zapomnieć warzyw na ogniu na początku, bo inaczej się rozgotują.

Zawsze używam mniej więcej takich składników:
- 300 g kalafiora – łamię kalafior na mniejsze różyczki. To główny składnik, nadaje teksturę i dobrze się trzyma w piekarniku.
- 300 g brokułów – również w różyczkach, żeby nie były za grube, aby gotowały się w tym samym czasie co kalafior. Nadają ten lekko gorzki, ale dobry smak.
- 1 duża papryka kapia – kroję w cienkie plasterki, dodaję też odrobinę słodyczy. Może być też papryka słodka, ale kapia ładniej wygląda i ma lepszy kolor.
- 100 g groszku (świeżego lub mrożonego) – groszek dobrze się komponuje, nie dodawaj go za dużo, bo wyjdzie zbyt słodki.
- 150 g startego sera żółtego – używam sera średniej jakości, nie nadaje się tani „delaco”, bo nie topnieje jak trzeba.
- 1 opakowanie mozzarelli (250 g, zazwyczaj) – używam mozzarelli „do pizzy”, nie tej w solance. Ładnie się rozciąga.
- 150 ml bulionu, w którym gotowały się warzywa – ten składnik jest ważny, nawilża wszystko i nadaje trochę smaku, nie dodawaj więcej, bo zrobi się zupa.
- Sól i pieprz – według uznania, ja nie dodaję za dużo soli, bo jest jeszcze z sera.

1. Na początku wlewam wodę do średniego garnka, tak do trzech czwartej wysokości. Powinna zakrywać warzywa, gdy je wrzucę do środka. Kiedy woda zaczyna wrzeć, dodaję odrobinę soli.

2. W międzyczasie łamię brokuły i kalafior na różyczki – nie za duże, powiedzmy wielkości orzecha (nie chcę się za bardzo filozofować w tej kwestii). Szybko je płuczę pod zimną wodą.

3. Kiedy woda wrze, wrzucam różyczki kalafiora i brokułów do wrzątku na około 6-7 minut (ani 5, ani 10, nie chcesz, żeby były papkowate). Co robię: wyjmuję kawałek i próbuję, powinny być jeszcze jędrne, ale nie surowe.

4. Wyjmuję je łyżką cedzakową i zostawiam na sitku, żeby się odsączyły. Nie płuczę ich zimną wodą, żeby się nie schłodziły. Zachowuję z wody dokładnie 150 ml (mierzę to miarką, bo inaczej dodam za dużo).

5. W międzyczasie kroję paprykę kapia w cienkie plasterki, groszek zostawiam tak jak jest.

6. Wrzucam różyczki warzyw do naczynia żaroodpornego (używam prostokątnego naczynia ceramicznego, może być też żaroodporne, byle nie było za małe, żeby nie stały jedna na drugiej). Mieszam z papryką i groszkiem, staram się je rozłożyć dość równomiernie.

7. Wlewam zachowany bulion, tak aby płyn sięgał dna naczynia, ale nie przykrywał warzyw.

8. Posypuję solą i pieprzem, nie przesadzam, żeby nie był mdły w smaku.

9. Wstawiam naczynie do piekarnika (wstępnie nagrzanego do 190 stopni, bo tak mi pasuje). 30 minut – nie przykrywam folią, żeby trochę odparowało. Sprawdzam po 25 minutach, jeśli pachnie serem, wiem, że czas na kolejny krok.

10. Wyjmuję naczynie i posypuję startym serem żółtym oraz plasterkami mozzarelli. Mozzarellę łamię rękami, nie staram się, żeby były równe – ważne, żeby pokryły wszystko.

11. Wkładam z powrotem do piekarnika na około 7-8 minut, tylko tyle, żeby ser się zrumienił i zrobiły się małe bąbelki. Jeśli chcesz, żeby wierzch był chrupiący, włącz grill na ostatnie 2-3 minuty.

12. Zostawiam na 10 minut, żeby się ustabilizowało, jeśli masz cierpliwość – inaczej jest „zimne”, jak to nazywam, a ser wypływa wszędzie.

Powodem, dla którego przyzwyczaiłem się do robienia tego dość często, jest to, że jest pyszne, gdy chcesz czegoś bardziej „zielonego” na stole, ale pasuje też idealnie do każdego mięsa. Łatwo je modyfikować w zależności od tego, co masz w lodówce. Nie zmusza mnie do stania w kuchni godzinami; wkładasz do piekarnika i masz czas, żeby zająć się czymś innym. Podoba mi się też, że nie smakuje „dietetycznie”, chociaż jeśli się na nią spojrzysz, nie jest bombą kaloryczną.

Porady, wariacje i pomysły na podanie

Porady:
- Nie wlewaj za dużo bulionu. Testowałem, warzywa wychodzą miękkie i nie mają tekstury. 150 ml to w porządku.
- Nie gotuj warzyw do końca. Powinny pozostać lekko twarde, bo i tak jeszcze się zrobią w piekarniku.
- Nie używaj super taniego sera – nie ma smaku i nie topnieje jak trzeba.
- Jeśli masz paprykę słodką zamiast kapia, to w porządku, tylko nie wyjdzie tak słodka.
- Mozzarella „do pizzy” jest znacznie bardziej odpowiednia niż ta w solance, inaczej jest zbyt wodnista i nie pokryje ładnie naczynia.

Zamienniki:
- Jeśli chcesz bez nabiału, możesz zrezygnować z sera żółtego i mozzarelli – wyjdzie prosty gratin, możesz dodać płatki drożdży nieaktywnych dla smaku.
- Brokuły/kalafior możesz zamienić na cukinię lub marchew, ale nie wszystkie razem, bo zmienia się smak.
- Zamiast groszku, można dodać kukurydzę, ale nie w takiej samej ilości, bo stanie się zbyt słodka.
- Dla wersji bezglutenowej, nie ma żadnych obaw, w tej wersji nie ma glutenu.

Wariacje:
- Cienka warstwa śmietany między warzywami a serem nadaje bardziej kremowy smak, ale nie dodawaj za dużo, bo inaczej się zsiada.
- Możesz dodać trochę bułki tartej (lub panko, jeśli masz pod ręką) na wierzch, dla chrupiącej skórki. Ja dodaję tylko, jeśli wiem, że zjedziemy całą blachę tego wieczoru.
- Jeśli masz świeże pieczarki, pokrojone w cienkie plasterki, dobrze komponują się w tej kombinacji, około 100 g.

Pomysły na podanie:
- Świetnie nadaje się jako danie główne, szczególnie na lunch lub lekką kolację.
- Jeśli podasz z sałatką z zielonych warzyw i jakimiś nasionami, masz już pełny posiłek.
- Pasuje do każdego mięsa, ale także z jajkiem sadzonym, jeśli chcesz czegoś szybkiego.
- Jeśli chodzi o napoje, ja preferuję wodę z cytryną lub, jeśli to kolacja, lampkę białego wytrawnego wina, nie zbyt aromatycznego, bo inaczej popsuje smak warzyw.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy mogę użyć mrożonych warzyw?
Tak, bez problemu. Mrożony brokuł i kalafior nadają się, tylko gotuj je trochę krócej, około 4-5 minut, bo inaczej zmiękną za mocno. Z groszkiem jest ta sama zasada, nie ma sensu trzymać go długo na ogniu.

2. Co zrobić, jeśli nie mam mozzarelli?
Możesz użyć sera żółtego lub innego sera, który się topi. Możesz spróbować nawet sera cheddar lub, w ostateczności, gouda. Tylko nie dodawaj zbyt słonych serów, jak feta, bo całkowicie zmieni smak.

3. Czy można zrobić to bez gotowania warzyw wcześniej?
Próbowałem, ale nie podoba mi się tekstura. Ile byś nie trzymał w piekarniku, kalafior i brokuły nie ugotują się równomiernie, niektóre pozostaną zbyt twarde. Przynajmniej 5 minut w wrzątku to minimum.

4. Czy mogę dodać mięso?
Tak, jeśli chcesz, żeby to było bardziej sycące danie. Gotowana pierś z kurczaka, pokrojona w kostkę, świetnie nadaje się do wrzucenia między warzywa przed włożeniem do piekarnika. Albo szynka, jeśli masz pod ręką. Tylko nie za dużo, żeby nie zdominować smaku warzyw.

5. Czy mogę przygotować wszystko dzień wcześniej?
Tak, ale nie dodawaj sera, dopóki nie chcesz włożyć do piekarnika po raz drugi. Możesz przygotować wszystko dzień wcześniej, trzymając naczynie w lodówce przykryte, a kiedy chcesz je zjeść, posypujesz serem żółtym i mozzarellą i wkładasz do piekarnika.

Wartości odżywcze (orientacyjne, dla jednej porcji z czterech)
Jedna porcja ma około 250-300 kcal, z czego około 17 g białka (więcej od sera), 19 g węglowodanów i około 14 g tłuszczu (znów, więcej od sera żółtego i mozzarelli). Jest w porządku pod względem odżywczym – masz błonnik, białko, witaminy, a nie jest zbyt tłusta. Jeśli chcesz, żeby była lżejsza, zmniejsz ilość sera lub użyj mniej oleju, chociaż ja w ogóle nie dodaję oleju. Jeśli chcesz, żeby była bardziej dietetyczna, zmniejsz ilość sera lub użyj lekkiej mozzarelli, ale pamiętaj, że tekstura nie będzie tak fajna.

Jak przechowywać i podgrzewać

Jeśli zostanie, trzymam ją w lodówce przykrytą, bezpośrednio w naczyniu ceramicznym, z folią na górze. Dobrze wytrzymuje 2-3 dni, nie dłużej, bo zaczyna pachnieć „zapomnianymi” warzywami. Kiedy chcę ją podgrzać, wkładam naczynie bezpośrednio do piekarnika na około 15 minut w 180 stopniach, na początku z folią aluminiową na górze, żeby ser się nie wysuszył. Jeśli jem tylko jedną porcję, można też w mikrofalówce, ale nie będzie już chrupiącej skórki z sera. Jest dobra także na zimno, szczerze mówiąc, na śniadanie lub jako szybka przekąska, nie przeszkadza mi to wcale.

Składniki

1 papryka 300 g kalafior 300 g brokuły 100 g groszek 150 g starty ser 1 torebka mozzarelli 150 ml przecedzonego bulionu warzywnego sól/ pieprz

Tagi

Przystawki - Pieczeni brokuły i kalafior od Didina O. - Przepisy Recipia

Kategorie