Nigdy nie zapomnę pierwszego razu, kiedy zrobiłem te czekoladowe babeczki. Byłem pewny, że je przypalę – wiedziałem, bo zawsze, gdy próbuję czegoś z roztopionym masłem i czekoladą, boję się, że się przypali lub zrobią się nieładne grudki. Co ciekawe, wyszły naprawdę dobrze, chociaż dodałem trochę za dużo cukru i były dość słodkie. Zobacz tylko, jaką minę zrobiła moja mama – nawet nie pozwoliła mi ich wszystkie odwrócić, bo sama zaczęła je jeść prosto z formy. Teraz robię je prawie za każdym razem, gdy mam ochotę na coś pysznego i szybkiego, bo nie muszę się martwić o warstwy, kremy, nic skomplikowanego. To zdecydowanie z kategorii „nie możesz się pomylić, jeśli przestrzegasz dwóch-trzech zasad”.
Składniki
150 g ciemnej czekolady, 1 żółtko, 2 jajka, 90 g cukru, 80 g masła, 20 g mąki, 1 wanilia, cukier puder, maliny