Velouté / kremowa zupa z 4 warzywami

Nie zapomnę pierwszego razu, gdy zrobiłem tę zupę: byłem pewien, że ją zepsuję, bo miałem wrażenie, że wyjdzie albo za gęsta, albo za „wodnista”, a w każdym razie wszyscy mają zabawne historie związane z zupami kremowymi, na przykład, że wpadli do garnka z blenderem lub zapomnieli o soli i dodali podwójnie pieprzu – sam to przerabiałem. Naprawdę, w mojej pierwszej próbie wszystko spaliłem, pomieszałem warzywa, pokroiłem je kompletnie na chybił trafił i dodałem za dużo masła… zebrało się na powierzchni i wszystko wyglądało na tłuste, że pomyślałem, że nie ma sensu próbować drugi raz. Ale się zmobilizowałem i udało mi się. Teraz, gdy już znam sztuczkę, robię ją na oko – nawet nie stresuję się wagą, ale poniżej podaję wszystko, co trzeba, aby wyszła jak należy, zarówno jeśli robisz to po raz pierwszy, jak i jeśli robiłeś to sto razy. Całkowity czas u mnie nie przekracza 45 minut, czyli 15 minut na pokrojenie, umycie wszystkich warzyw, pokrojenie (z myciem włącznie, zazwyczaj ktoś krzyczy na mnie, żebym nie zostawiał błota na stole), a potem około 25-30 minut gotowania i blendowania i gotowe. Wychodzi 4 przyzwoite porcje, może nawet 5, jeśli nie jesteś bardzo głodny lub dodasz dodatki. Nie sądzę, że to coś trudnego do zrobienia – najtrudniejsze jest nie zapomnieć wyjąć grzanek z piekarnika lub zostawić je do spalenia (raz zrobiłem popiół trzy razy z rzędu, przysięgam!). Poziom trudności, więc, gdzieś w okolicach „tylko jeśli masz ochotę i masz blender, jesteś bezpieczny”. Dlaczego robię to często? To taki rodzaj zupy, która pasuje na każdą okazję, nawet gdy nie masz nic wyszukanego w lodówce. Poza tym możesz zmieniać warzywa według własnego uznania. Moje wybredne dziecko nigdy nie zauważa, że dodałem pasternak, a czasami nawet trochę selera – blenduję to dobrze i nic nie czuje. Lubię, że jest sycąca, ale nie zostawia uczucia „ciężkości” w żołądku, to dobra opcja na wieczór, zwłaszcza gdy na zewnątrz nie chcesz wychodzić nawet na róg. I tak, wolę ją, gdy zbierają się resztki warzyw, wrzucam je wszystkie do garnka i nikt się nie zorientuje. Składniki. Na garnek na około 4 porcje (około 1,5 litra zupy końcowej): - 1 mała dynia (ja używam około 700-800 g, pomarańczowa – jeśli znajdziesz jeszcze mniejszą, 600 g też będzie ok, tylko zmniejsz trochę inne warzywa) - 1 duży pasternak (około 150-200 g, dodaje słodyczy i lekko ziemistego aromatu, jeśli nie masz, nie ma sprawy, ale ja go cenię) - 2 średnie ziemniaki (350-400 g razem, dla kremowości) - 2 duże marchewki (około 200 g, chcę je dla koloru i trochę słodyczy) - 40 g masła (około 10 g na osobę, żeby nie było zbyt tłuste) - 2 łyżki oliwy z oliwek (około 20 ml, ułatwia masło i dodaje aromatu) - 1,3-1,5 l zimnej wody (żeby na początku przykryła warzywa) - 1 łyżeczka soli morskiej lub do smaku (zaczynam od małej ilości, uzupełniam na końcu) - Mleko – od 100 do 200 ml, w zależności od tego, jak gęsta ma być zupa (ja dodaję „na oko” i ciągle sprawdzam konsystencję) - Świeżo mielony czarny pieprz, do smaku (czasami zostawiam pieprz na końcu, gdy próbuję przed blendowaniem) - 1 łyżeczka pasty z chili (opcjonalnie, ale lubię, dodaje trochę charakteru, nie robię jej pikantnej, tylko żeby była „tam”) - Do podania: grzanki z chleba (około 2-3 kromki chleba pokrojone w kostkę), oliwa z oliwek wymieszana z bazylią, ząbek czosnku (jeśli chcesz pocierać nim grzanki), starty parmezan lub śmietana (opcjonalne, według uznania) Każdy składnik ma znaczenie: dynia jest bazą, dla smaku, słodyczy, koloru. Pasternak dodaje ziemistej nuty i zaokrąglenia, które bez niego nie istnieje, ale jeśli nie masz, może być bez niego lub z małym selerem. Ziemniaki są dla konsystencji, nie dla smaku, nikt ich nie czuje, ale jeśli ich nie dodasz, zupa wyjdzie trochę „wodnista”. Marchewka dodaje słodyczy i koloru. Masło i oliwa sprawiają, że warzywa zaczynają aromatycznie, ale nie możesz przesadzić, bo stanie się ciężka na żołądku i nie będziesz mógł zjeść dwóch porcji. Sól i pieprz, oczywiście, inaczej będzie to czysta woda. Mleko łączy wszystko i nadaje tę fajną teksturę, jak w tych zupach, które chcesz w restauracji. Pasta z chili nie jest konieczna, ale jeśli masz, dodaj trochę, nie zaszkodzi. 1. Najpierw dokładnie myję warzywa, zwłaszcza jeśli kupujesz je na targu – nie wiem czemu, ale mała dynia zawsze ma najwięcej ziemi. Nie obieram dyni ze skórki, tylko dobrze ją myję i kroję na plastry, a potem na kostkę, bo szkoda wyrzucać skórkę – po ugotowaniu i zblendowaniu nie będziesz w stanie odróżnić, która to skórka, a która miąższ. 2. Obieram pasternak, marchewkę i ziemniaki i kroję je na mniej więcej równe kostki, tak żeby gotowały się wszystkie mniej więcej jednocześnie – nie stresuję się co do milimetra, ale jeśli zostawisz bardzo duże kawałki, będziesz musiał dłużej gotować i zupa może „przegrzać się” jeśli zblendujesz je, gdy będą za miękkie. 3. W dużym garnku (u mnie idealnie pasuje 2,5 litra) topię masło i oliwę na średnim ogniu, nie na dużym, bo nie chcemy, żeby się spaliły. Gdy zaczynają skwierczeć, wrzucam wszystkie warzywa i mieszam drewnianą łyżką przez około 5 minut, tylko tyle, żeby nabrały trochę koloru i oddały aromat do tłuszczu, nie żeby je smażyć. Jeśli zacznie pachnieć przypalonym masłem lub się przypalą, masz za mocny ogień – przesuń garnek, nie panikuj. 4. Wlewam zimną wodę na warzywa, tak żeby były przykryte na około 2 palce – zazwyczaj wystarcza około 1,3 litra, czasami więcej, jeśli warzyw jest bardzo dużo. Dodaję sól (nie całą, zostawiam trochę do dodania na końcu, jeśli będzie potrzebne). Mieszam trochę, zakrywam pokrywką i gotuję na odpowiednim ogniu przez około 20 minut, nie za długo, żeby się nie rozgotowały. 5. Gdy warzywa są ugotowane (sprawdzam widelcem: jeśli łatwo wchodzi w dynię i ziemniaka, jest idealnie), zdejmuję garnek z ognia. Wyjmuję połowę wody chochlą do osobnej miski – nie wiem czemu, ale jeśli zblendujesz z całą wodą, wyjdzie za rzadkie, lepiej dodać później. 6. Za pomocą blendera ręcznego (lub w normalnym blenderze, jeśli masz ochotę na bałagan) robię zupę krem – trwa to około 2-3 minuty do uzyskania „bardzo gładkiej” tekstury. Następnie stopniowo dodaję mleko, mieszam i sprawdzam, czy trzeba dodać wody (z tej odłożonej). Ostateczna tekstura powinna być jak cienka śmietana – jeśli jest jak puree ziemniaczane, dodaj mleko lub wodę, jeśli jest za rzadka, blenduj jeszcze chwilę, nie da się „zagęścić” inaczej niż dodając osobno ugotowane warzywa (co raczej nie robisz). 7. Świeżo mielony pieprz, potem pasta z chili – dodaję je dopiero na końcu, po spróbowaniu, żeby sprawdzić, czy nie mam dziecka w pobliżu. Jeśli serwuję dorosłym, dodaję więcej, jeśli serwuję dzieciom, dodaję tylko trochę, żeby nie czuły za bardzo. 8. Do grzanek kroję chleb w kostkę, wrzucam do blachy z odrobiną oliwy, suszoną bazylią, solą, mieszam wszystko ręką i wkładam do piekarnika na 180°C, na około 8-10 minut, ale pilnuję, bo szybko się przypalają. Jeśli chcę, pocieram grzanki ząbkiem czosnku, gdy je wyjmuję na gorąco – zależy, na co mam ochotę. 9. Do podania, wlewam gorącą zupę do misek, skrapiam odrobiną oliwy z ziołami (jeśli mam ochotę, dodaję świeżą lub suszoną bazylię), grzanki na wierzch i czasami dodaję trochę parmezanu lub śmietany, ale nie zawsze. Gdy mam gości, wyciągam również prażone nasiona dyni, dobrze to wygląda. Porady: Nie dodawaj za dużo masła lub oliwy na początku – raz próbowałem być „hojny” i zupa wyszła jakby utopiona w tłuszczu, zupełnie nie czuć smaku warzyw. Nawet jeśli wydaje się mało, to wystarczy. Jeśli robisz zupę dla bardzo małych dzieci, wyjmij sól i pastę z chili, a mleko możesz użyć kozie, jeśli chcesz bez laktozy. Gdy robisz grzanki, dobrze wymieszaj je ręką w oliwie i przyprawach, a nie tylko posypuj z góry – w przeciwnym razie nie będą ładnie rumiane. Jeśli zapomnisz ich w piekarniku, nie ma sprawy, użyj innego dodatku – raz dodałem prażone chrupki, nikt się nie skarżył. Zamienniki, adaptacje: Możesz zrobić wersję wegańską, zastępując masło oliwą z oliwek, a mleko mlekiem roślinnym (migdałowym lub sojowym niesłodzonym). Dla wersji bezglutenowej użyj grzanek z chleba bezglutenowego lub całkowicie z nich zrezygnuj, możesz dodać prażone nasiona. Jeśli nie masz dyni, możesz użyć selera lub więcej marchewki, ale smak będzie inny – nie gorszy, ale inny. Ze śmietaną zupa staje się bardziej kremowa, ale też cięższa. Wariacje: Możesz dodać jabłko dla owocowego smaku – raz dodałem żółte jabłko, wyszło interesująco. Niektórzy dodają cebulę, ale szczerze mówiąc, wydaje mi się, że zakrywa smak warzyw, więc ja ją pomijam. Jeśli chcesz, żeby była jeszcze bardziej „fine dining”, możesz na końcu związać zupę żółtkiem jajka, ale zazwyczaj nie mam na to cierpliwości. Pomysły na podanie: Świetnie smakuje z grzankami, ale także z prażonymi nasionami dyni. Jeśli masz obok prostą kanapkę z dojrzałym serem lub chrupiącym bekonem, to pełny posiłek. Do picia, czarna herbata lub wytrawne białe wino, naprawdę pasuje. Jako menu, podaję również sałatkę z buraków z chrzanem, jeśli jest większa impreza. Często zadawane pytania: Co robić, jeśli nie mam blendera? Można użyć tłuczka do ziemniaków, ale nie wyjdzie tak gładka, będą małe kawałki warzyw. Lub użyj blendera ręcznego, ale musisz uważać, żeby nie ochlapać wszystkiego. Czy dynię trzeba koniecznie zostawić ze skórką? Próbowałem też bez skórki – traci dużo smaku, więc zostawiam ją w całości, tylko dobrze myjąc. Jeśli jest bardzo stara i twarda, skórka może pozostać włóknista, ale u małych dzieci po zblendowaniu tego nie czuć. Czym mogę zastąpić pastę z chili? Każda pasta lub przyprawa, która doda trochę „kopa” – ja dodawałem też płatki chili lub wędzoną paprykę, wychodzi ok. Możesz całkowicie pominąć, jeśli nie chcesz pikantnego. Czy mogę użyć śmietany zamiast mleka? Tak, ale dodaj mniej, w przeciwnym razie wyjdzie za ciężka. Wymieszaj śmietanę z mlekiem, aby uzyskać dobrą konsystencję. Czy zupę można zamrozić? Tak, wkładam ją do pojemników z przykrywką, gdy zrobię za dużo. Wytrzymuje bez problemu miesiąc, tylko nie dodawaj grzanek, gdy wkładasz ją do zamrażarki. Wartości odżywcze: To dość lekka zupa: na porcję 350 ml, masz około 170-200 kcal, z grzankami włącznie. Białka 3-4g, węglowodany 26-30g, tłuszcze 6-8g (zależy ile masła/oliwy/mleka używasz). Daje dużo błonnika (pasternak, dynia, marchew), jest dobra dla żołądka, z witaminami powyżej średniej (A, C, potas). Dla dzieci i osób na diecie jest ok, nie ma cholesterolu, jeśli nie dodasz dużo masła/śmietany. Jeśli pominiesz grzanki i nie dodasz śmietany, jest jeszcze „lżejsza”. Nie zawiera glutenu, jeśli uważasz na grzanki lub je całkowicie wykluczysz. Jak przechowywać i podgrzewać: Ja wkładam do słoików lub pojemników z przykrywką, w lodówce wytrzymuje 3 dni bez problemu. Gdy chcesz ją podgrzać, wkładasz porcję do mikrofalówki (mieszaj przed, bo czasami się rozdziela) lub na kuchenkę, na małym ogniu, często mieszając, żeby się nie przypaliła. Jeśli stanie się za gęsta podczas chłodzenia, wystarczy dodać trochę wody lub mleka podczas podgrzewania. Grzanki trzymam osobno, na powietrzu, i dodaję tylko do podania, w przeciwnym razie stają się gumowate. Jeśli zamierzasz ją zamrozić, nie dodawaj mleka ani śmietany przed, dodaj je podczas podgrzewania.
Przygotowanie
Przygotowanie: umyj i oczyść warzywa (z wyjątkiem dyni, którą zostawiamy ze skórką) i pokrój w równe kostki. Smaż je lekko na maśle zmieszanym z oliwą z oliwek; bądź oszczędny z ilościami - oblicz 10 gramów masła na osobę i dodatkową łyżkę oliwy z oliwek. To nie tłuszcze, ale smaki warzyw nadają smak, więc nie ma potrzeby przesadzać z tłuszczami. Po lekkim skarmelizowaniu, dodaj wystarczającą ilość zimnej wody, aby ledwo przykryć warzywa, oraz trochę soli morskiej. Gotuj, aż będą dobrze ugotowane, aby można je było równomiernie zmiksować. Na koniec zdejmij z ognia i dobrze zmiksuj za pomocą blendera ręcznego, dodając mleko do uzyskania pożądanej konsystencji i doprawiając pieprzem oraz pastą z ostrych papryczek. Podawaj na gorąco z odrobiną oliwy z oliwek z ziołami i czosnkiem oraz z grzankami aromatyzowanymi bazylią. To niesamowita zupa, kremowa i sycąca, która nie wymaga żadnych dodatków na kolację. Jeśli chcesz, możesz dodać płynną śmietanę i starty parmezan, ale ja podałem ją samą i była doskonała. Smacznego!
Składniki
- potimarron/mała pomarańczowa dynia
- pietruszka
- ziemniak
- marchewka. Potrzebujemy również trochę masła
- oliwy z oliwek
- soli morskiej
- pieprzu
- pasty chili
- mleka
- mieszanki ziół z oliwą z oliwek i czosnkiem
- grzanków chlebowych.
Tagi
Kategorie
Przystawki
Napój
Znani szefowie kuchni
Szef w mieście
Dzieci
Kawa
Konserwować
Gotuj i uśmiechaj się
Gry Kulinarne
Szkoła Gotowania
Pustynia
Różnorodny
Ciasta i wypieki
Napojów
Ryba
Zdrowe Przyjemności
Międzynarodowy
Jakob Hausmann
Dżem
Jamie Oliver
Mięso
Różne
Ponad
Makaron/Pizza
Marynaty
Zaraza
Sałatka
Kanapki
Sosy
Pikantny
Sezon
Sezon
Powolne gotowanie
Zupy
Przepis Gwiazdy
Syrop
Przetłumaczone
Różne
Wegański


